PUBLICZNE PRZEDSZKOLE NR 17 IM. KRASNALA HAŁABAŁY W PILE
E-mail: pp17@przedszkole17.pila.pl Tel.: 672-141-196

PSYCHOLOG

Jesteś tutaj: Lewe menu / SPECJALIŚCI / PSYCHOLOG

RYSUNEK DZIECKA

          Człowiek odbiera informacje o otoczeniu w 70% za pomocą zmysłu wzroku (Popek, 2010). Dlatego rysunek jest jedną z najstarszych form wypowiedzi, porozumiewania się i wymiany informacji. Już człowiek pierwotny posługiwał się rysunkiem na skale, korze drzew, kościach, glinianych tabliczkach, czy skórze.

           Współcześnie to forma wyrażania się i łączności z otoczeniem społecznym przez dzieci i młodzież. Dorośli i młodzież operują formami plastycznymi w przypadku uzdolnień plastycznych, które są formą samorealizacji oraz gdy wewnętrzne problemy psychiczne nie pozwalają na werbalizację. Przeniesieniem czegoś z wnętrza psychiki na zewnątrz poprzez jakiś rodzaj zachowania nazywamy w psychologii projekcją. Projekcja występuje w formie ruchu, mimiki, wokalizacji, werbalizacji, a także w formie pisania, rysowania, malowania i konstruowania. Projekcja w formach wizualnych może mieć charakter sytuacyjny, emocjonalny, wyraża aktualne przeżycia.

            Jaką rolę pełni twórczość plastyczna dzieci, przejawiająca się od chaotycznych bazgrot aż po realistyczne prace odzwierciedlające rzeczywistość? Jest ona wyrazem potrzeb psychicznych, wskazuje na indywidualny rozwój osobowości dziecka i jego  rozwój psychiczny. Poprzez twórczość plastyczną rozwijają się procesy poznawcze (spostrzeżenia, pamięć wzrokowa, wyobraźnia twórcza, myślenie heurystyczne), a także procesy emocjonalne i uczucia wyższe.

Dzięki twórczości rozwija się motywacja i wola działania, ułatwiająca rozwój osobowości.

Wyrażanie siebie przez formy plastyczne pozwala na kompensację braków w przypadku osób niepełnosprawnych. Jest to forma terapii psychicznej zapewniająca dziecku radość życia
i dobre samopoczucie, ponieważ łączy elementy zabawy, nauki i pracy. Pozwala na rozładowanie napięć psychicznych i przywraca wewnętrzną harmonię, dzięki czemu możliwy jest pełny i harmonijny rozwój.

W rozwoju rysunku wyróżniamy kilka okresów (Szuman, 1927).

  • Pierwszym z nich jest okres bazgrot – dotyczy dziecka w wieku od 1,6 roku do lat 3. Cechą charakterystyczną tej fazy jest wstępne formowania postaci – pojawiają się kropki, kreski i linie. Dziecko w tym wieku nie potrafi oddać form otaczającego świata. Chaotyczne linie są wyrazem dynamiki napięć emocjonalnych i potrzeby ekspresji przez spontaniczny ruch. Dziecko chętnie maluje palcami, dopiero później za pomocą pędzla. Tematyka prac jest niestała, zmienia się też jej treść (raz jest to mama, raz kotek).
  • Okres schematyczny pojawia się około 3-4r.ż. Na początku wieku przedszkolnego ruchy dziecka są bardziej skoordynowane, pojawiają się próby zamykania koła. Dziecko posługuje się kolorami czerwonym, żółtym, zielonym, niebieskim, czarnym. Bazgrota przedmiotowa (zamkniecie koła) wyraża postać: występują głowa i nogi.

Okres schematyczny można podzielić na klika etapów:

  • Głowonogi (4-5ż.) Głowotułowie – kiedy zauważamy postaci ludzkie z głową, elementami twarzy, z głową łączy się bezpośrednio tułów utworzony z kończyn dolnych połączonych kreską. Pojawiają się też zwierzęta i ptaki.
  • (5-7r.ż.) Schemat uproszczony wyraża się przez rysowanie konturowo, zanika wtedy głowotułów na rzecz rozbudowanej postaci. Pojawiają się liczne szczegóły podkreślające charakter przedstawionej osoby. Postać w układzie frontalnym. Dziecko posługuje się schematem płaszczyznowym. Rysunki są
    w dużej mierze pozbawione proporcji. Pojawiają się drzewa, pojazdy mechaniczne, najbliższe otoczenie, przestrzeń.
  • (7-12r.ż.) Schemat wzbogacony. Faza ta charakteryzuje się dalszym doskonaleniem formy i treści. Rysunek zmierza ku realizmowi. Głównym tematem prac są ludzie z detalami ciała. Postaci ludzkie przedstawione bez dbałości o podobieństwo są umieszczone w baśniowym, fantastycznym tle. Pojawia się element ruchu oraz perspektywa.
  • Okres poschematyczny dotyczy dzieci starszych - (12-13r.ż.) faza realizmu wrażeniowego i (13-15r.ż.) faza realizmu intelektualnego.

Rysunek ze względu na swoją funkcję projekcyjną jest wykorzystywany w diagnozowaniu dzieci. Celem takiego badania jest ocena rozwoju osobowości, rozwoju intelektualnego, czy sytuacji społeczno-emocjonalnej dziecka. Istotne są nacisk kreski, wielkość rysunku, bogactwo szczegółów, cieniowanie, kreska oraz projekcja „ja” idealnego  i „ja” nielubianego.

Testy projekcyjne:

  • Narysuj człowieka
  • Rysunek rodziny
  • Rysunek drzewa

 

Bibliografia

  • Popek, S. (1978). Analiza twórczości plastycznej dzieci i młodzieży. Warszawa: WSiP.
  • Popek, S. (2010) Psychologia twórczości plastycznej. Kraków: IMPULS

Opracowała Sława Wesołowska

PROCEDURA NIEBIESKIEJ KARTY

Procedura "Niebieskie Karty" obejmuje ogół czynności podejmowanych
i realizowanych przez przedstawicieli jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, policji, oświaty i ochrony zdrowia, w związku z uzasadnionym podejrzeniem zaistnienia przemocy w rodzinie.

Procedura rozpoczyna się w momencie wypełnienia formularza "Niebieska Karta-A" przez policjanta, pracownika socjalnego, przedstawiciela gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, ochrony zdrowia lub oświaty. Powinno to nastąpić w obecności osoby, co do której istnieje podejrzenie, że jest dotknięta przemocą w rodzinie, a w sytuacji, gdy ten kontakt jest niemożliwy, bez udziału tej osoby.

 Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wskazuje, że działania pomocowe nie są uzależnione od zgody i tej zgody nie wymagają, dlatego m.in. żaden z formularzy "Niebieskich Kart" nie wymaga akceptacji osoby co, do której istnieje podejrzenie, że  doznaje przemocy w rodzinie! Tym samym uwydatniony został fakt, że przemoc w rodzinie nie jest tzw. "sprawą rodzinną", a przestępstwem ściganym z urzędu. Oczywistym jest , iż udowodnienie przemocy (np. przed sądem) oraz praca z rodziną jest o wiele łatwiejsza, przy współpracy osoby doznającej przemocy dlatego też warto o tę zgodę i współpracę zabiegać.

Przemoc definiowana jest jako:

·       znęcanie się - jest działaniem lub zaniechaniem polegającym na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub dolegliwych cierpień moralnych, np. bicie, głodzenie, straszenie, znieważanie, wyrzucenie z mieszkania.

Decydujący dla tej oceny jest obiektywny, a nie subiektywny punkt widzenia osoby pokrzywdzonej, która w przypadku pewnego otępienia psychicznego, wywołanego długotrwałym, złym traktowaniem, może nawet takiego znęcania się nie odczuwać w sposób dotkliwy.

Znęcanie się należy odróżnić od zwykłego karcenia dzieci. Dopóki jest ono rozsądne i umiarkowane, a więc mieści się w granicach podyktowanych koniecznością – jest ono tolerowane, chociaż często nosi znamiona bezprawności, np. klaps. Nie jest istotny wiek osoby pokrzywdzonej, ani to, czy osoba skrzywdzona zrozumiała, że została naruszona jej nietykalność. Naruszenie nietykalności ciała ma miejsce wówczas, gdy sprawca swoim zachowaniem spowodował jedynie nieznaczny ślad u pokrzywdzonego (np. zaczerwieniony policzek)

·       pozbawienie wolności - wolność w znaczeniu swobody ruchów i możliwości zmiany miejsca przebywania. Zachowanie sprawcy polega najczęściej na uniemożliwieniu poruszania się drugiej osobie przez jej zamknięcie, skrępowanie.

·       groźba karalna -   groźba karalna może być wyrażona ustnie, na piśmie, ale także za pomocą gestu, czy też innego zachowania (np. wyjęcie niebezpiecznego narzędzia i pokazanie, jaki zostanie zrobiony z niego użytek). Treścią groźby musi być zapowiedź popełnienia przestępstwa. Sprawca nie musi osobiście grozić pokrzywdzonemu, może posłużyć się osobą trzecią. Wystarczy, że treść groźby zostanie przekazana. Konieczne jest natomiast wzbudzenie w zagrożonym uzasadnionej obawy, że groźba zostanie spełniona.

·       uporczywe nękanie - uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podszywanie się pod inną osobę, wykorzystywanie jej wizerunku lub innych jej danych osobowych w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

·       zmuszenie - stosowanie przemocy lub groźby w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia.

·       utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody 

·       zgwałcenie - istotny jest bezpośredni kontakt z płciową częścią ciała jednego z uczestników aktu. Inne czynności seksualne to wszelkie zachowania o seksualnym wyrazie, które nie przybierają jednak formy obcowania płciowego – niezbędny jest tu kontakt cielesny.

·       uchylanie się od alimentów - uporczywe uchylanie się od wykonania obowiązku opieki przez nie łożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to narażanie jej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. 

·       porzucenie - unikanie obowiązku troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osoby nieporadnej ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny.

·       obcowanie płciowe z małoletnim  

 

GDZIE OFIARY MOGĄ SZUKAĆ POMOCY?

S  zapewnienia osobie dotkniętej przemocą w rodzinie bezpiecznego schronienia
w specjalistycznym ośrodku
wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie;

S  badania lekarskiego w celu ustalenia przyczyn i rodzaju uszkodzeń ciała związanych z użyciem przemocy w rodzinie oraz wydania zaświadczenia lekarskiego w tym przedmiocie;

S  zapewnienia osobie dotkniętej przemocą w rodzinie, która nie ma tytułu prawnego do zajmowanego wspólnie ze sprawcą przemocy lokalu, pomocy w uzyskaniu mieszkania.

                                                         Opracowanie: Psycholog Sława Wesołowska

Jestem dzieckiem niepełnosprawnym

 

Nazywam się Franek, mam 6 lat, nie mówię, ale wszystko potrafię pokazać rękami lub na obrazkach.            Mój lekarz mówi, że mam AUTYZM. Mój kolega potrafi trochę mówić. Chodzimy do logopedy i codziennie ćwiczymy
w domu, z rodzicami. Pewnie się dziwisz dlaczego chodzi do logopedy, skoro potrafi mówić. Ale wciąż musi ćwiczyć.

Autyzmem nie można się zarazić jak katarem czy kaszlem. Nie da się go wyleczyć żadnym syropem czy tabletką.

Nie zawsze potrafię zrozumieć co ludzie do mnie mówią. Na przykład babcia mówi, że jestem rannym ptaszkiem, a przecież nie jestem ptaszkiem, tylko chłopcem i nikt mnie zranił. Dlaczego to takie skomplikowane? Czy babcia nie mogła po prostu powiedzieć, że lubię wcześnie wstawać?

Nie rozumiem co oznaczają ludzkie miny, do tego wokół jest tyle dźwięków i kolorów. To wszystko jest bardzo trudne.

Zawsze muszę wiedzieć co będę robić, bo nie lubię zmian i niespodzianek. Dlatego rodzice układają mi plan dnia z piktogramów.

Moje oczy nie widzą tak, jak Twoje. Nie lubię koloru czerwonego, za to uwielbiam bawić się dinozaurami, fascynują nie liczby. Ale nie potrafię bawić się z innymi dziećmi. Lubię skupiać się na małych elementach, jak rysa
w drewnie, czy plama na obrusie. Nie potrafię zobaczyć wszystkiego razem. Trudno to wszystko poskładać w całość.

Moje uszy nie słyszą tak, jak Twoje. Boję się głośnych dźwięków, jasnego światła, nowych ludzi, i obcych miejsc. Czasem mówię coś do siebie lub piszczę i krzyczę, aby jakoś poradzić sobie w świecie i zagłuszyć te wszystkie bolące dźwięki.

Nie czuję dotyku, tak jak ty! Nie lubię gdy mnie ktoś dotyka, ale za to chętnie wciskam się w ciasne miejsca i owijam się szalem mamy.

Trudno jest bawić się z innymi, gdy nie rozumiem co do mnie mówią, gdy oczy inaczej widzą, uszy inaczej słyszą, nos czuje inne zapachy,  skóra inaczej odczuwa dotyk, a język smak.

Czasem ktoś pokazuje mnie placami i wyśmiewa się. Jest mi smutno. Czuję wtedy, jakbym był na szczycie góry; wszyscy mnie widzą, ale nikt nie chce podejść…

Jeśli nie rozumiesz mojego zachowania, spytaj moich rodziców. Nawet gdy krzyczę, nie jestem zły, nie jestem niegrzeczny. Nie rozumiem tylko co się dzieje, boję się lub denerwuję się, gdy mnie nie rozumiesz.

Każdy człowiek jest inny, niepowtarzalny, ja też!!!

 Mam na imię Igor, słabo słyszę. MAM USZKODZONY SŁUCH. Nie słyszę kiedy mój kot liże łapki, ale usłyszę jadący pociąg. Poza tym jestem zdrowy i nie potrzebuję współczucia. Nie jestem gorszy od innych.

 Moi rodzice denerwowali się gdy nie reagowałem na swoje imię i poszli ze mną do lekarza audiologa. Pan doktor kazał mi nosić aparaty słuchowe. To takie urządzenia, które mają małe mikrofony, przez to dźwięki są głośniejsze i mogę je usłyszeć.

Dzieci głuche mają implanty ślimakowe, ale żeby je założyć trzeba zrobić operację. To nie jest takie proste. Jeśli nosi się aparaty lub implanty trzeba bardzo uważać, by ich nie zamoczyć, bo się zepsują. Moja koleżanka dzięki implantom nauczyła się mówić. Ale są też dzieci, które nie mówią.
One potrafią migać, czyli mówić rękoma. Migać można nawet z pełną buzią. Wszystko ma swoje dobre strony, tylko trzeba je znaleźć. Dużo dzieci niesłyszących potrafi czytać z ust, ale dla mnie to bardzo trudne.

Mojej wady nie da się wyleczyć, ale mam rehabilitację słuchu, czyli ćwiczenia słuchu i mowy z logopedą. Uczę się rozumieć słowa i wyraźnie mówić. Gdy dobrze nie słyszysz, nauczenie się mowy jest bardzo trudne. Chodzę często do lekarza na badania, a on sprawdza otoskopem czy nie mam za dużo woskowiny. To nic a nic nie boli, lekarz świeci mi latarkę do ucha i sprawdza czy wszystko w porządku.

Chociaż mam aparat słuchowy, to nie wszystko dobrze słyszę, zwłaszcza gdy jest hałas i dużo dźwięków.

Gdy do mnie mówisz, nie musisz krzyczeć, ani mówić powoli.

Jeśli nie zrozumiem, poproszę o powtórzenie.  Mówię trochę niewyraźnie, bo nie można dobrze mówić, kiedy się nie słyszy. Czasem dzieci się ze mnie śmieją i przedrzeźniają. Jest mi wtedy bardzo przykro, czuję się gorszy, a przecież nie mogę nic na to poradzić, że nie słyszę dobrze.
To niesprawiedliwe.

Jestem Ola. Mam 7 lat. Mam WODOGŁOWIE i ROZSZCZEP KRĘGOSŁUPA. Wodogłowie to taka choroba, gdy w głowie gromadzi się zbyt dużo płynu i przez to robi się bardzo duża. Każdy z nas ma w głowie mózg i płyn mózgowo-rdzeniowy. Gdy tego płynu jest za dużo, to uciska mózg, który nie może dobrze pracować. Głowa staje się zbyt ciężka i bardzo trudno wtedy chodzić i siedzieć. Lekarze musieli założyć mi zastawkę i wężyk, przez który ten płyn odchodzi do brzucha.

Lekarze musieli też naprawić mój kręgosłup, bo był jak rozpięty zamek błyskawiczny, ale go naprawili. Przez ten rozszczep nie mogę dobrze chodzić. Noszę specjalne ortezy, które pomagają mi chodzić. Wyglądają jak specjalne kozaki z plastiku. Poprosiłam, by moje łuski były różowe w kwiatki. Są najpiękniejsze na świecie. A  mój kolega ma czarne z czaszkami. Żebym mogła chodzić potrzebuję balkonika. Muszę dużo ćwiczyć, a latem i zimą wyjeżdżam na turnusy rehabilitacyjne z mamą. Tam ćwiczę z wujkami i ciociami, chociaż wolałabym się polenić.

Mam przyjaciółkę  Zuzię. Nie przeszkadza jej, że nie biegam i wcale się mnie nie wstydzi. Zuzię poznałam w szpitalu. Lubię konie. Jeżdżę konno podczas hipoterapii i jestem wtedy bardzo szczęśliwa. Kiedy czasem ciężko mi ćwiczyć, wyobrażam sobie, że uprawiam akrobacje na koniach i to jest bardzo przyjemne. Kiedyś powiedziałam rodzicom, że to niesprawiedliwe, że taka jestem. Chciałabym być normalnym dzieckiem i nie jeździć do szpitali. Iść do Zuzi i po prostu się bawić zamiast ćwiczyć. Mama powiedziała mi, że nie mogę pytać: „Dlaczego ja”, bo żadne dziecko nie powinno być chore. I tak już jest, że jedni są zdrowi a inni chorzy. Tak jak jedni są wysocy, a inni niscy, mają aparaty na zęby, albo nie, mają oczy niebieskie lub brązowe, albo zielone. Tak już jest.

 

Na podstawie „Duże sprawy w małych głowach” Agnieszki Kossowskiej

Opracowała Sława Wesołowska

ADAPTACJA

Jak pomóc dziecku w adaptacji do przedszkola?

Pierwsze trzy lata życia dziecko buduje specyficzną więź z matką, która zaspokaja wszelkie jego potrzeby, jest bezpieczną bazą w momentach zwątpienia, uczy do, bawi się, przeżywa wszelkie radości i smutki. Ta prawidłowo wytworzona więź z matką jest podstawą do tworzenia w przyszłości satysfakcjonujących relacji międzyludzkich opartych na empatii, przyjaźni, miłości. Jest wzorem do umiejętnego „posługiwania się” uczuciami, odczytywania potrzeb własnych i cudzych. To matka, a także inni członkowie rodziny przybliżają małemu dziecku świat zewnętrzny. Od 3 roku życia maluch zaczyna czuć się kimś odrębnym, tworzy się jego poczucie tożsamości, nie musi już być tak blisko mamy. I właśnie wtedy trafia do PRZEDSZKOLA.

Pierwsze dni dziecka w przedszkolu to trudny okres, zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. Pojawia się mnóstwo wątpliwości czy maluch poradzi sobie w nowej sytuacji, z dala od opiekuńczych skrzydeł mamy.  Czy dziecko wie, co je czeka? Nie, jeśli do tej pory nie przeżyło rozstania.

W przedszkolu dziecko bawi się i uczy, ma nowe warunki rozwoju (społecznego, emocjonalnego, intelektualnego, fizycznego), poznaje nowe dzieci i dorosłych, uczy się norm obowiązujących w grupie, uczy się samodzielności, twórczej zabawy, rozwija mowę, pamięć, uwagę, sprawność grafomotoryczną, spostrzegawczość.

Ale też w przedszkolu spotykają dziecko duże zmiany. Zmiana codziennych nawyków, jakości pożywienia, zamiast mamy (babci) jeden nauczyciel a wiele dzieci, inny sposób zaspokajania potrzeb w grupie, konieczność poczekania na swoją, innej dyscyplinie i innym granicom (co w domu wolno, tutaj nie), inne oczekiwania niż do tej pory (żebym był szczęśliwy i zadowolony, a tu o ten komfort muszę zadbać sam).

Można jednak ułatwić maluchom te pierwsze kroki w dorosłość jeszcze zanim trafi do przedszkola. Dlatego drogi rodzicu:

  1. Zadbaj o pozytywne nastawienie do przedszkola. Maluszek słuchając rozmów rodziców dotyczących przedszkola buduje swój obraz tego miejsca oraz tego, jak sobie w nim poradzi. Dlatego w rozmowach podkreślajmy pozytywy i możliwości rozwoju umiejętności dziecka.
  2. Opowiedz o swoich doświadczeniach z przedszkola. Dzieci uwielbiają słuchać jak to było, gdy ich rodzice byli dziećmi.
  3. Ucz dziecko samodzielności w obsłudze: samodzielne jedzenie, mycie rąk, korzystanie z toalety, czy sprzątanie zabawek będą doskonalone przez pierwszy rok nauki.
  4. Przyzwyczajaj dziecko do rozłąki. Niech zostaje czasem pod opieką babci czy kogoś z rodziny, to pozwoli mu zrozumieć, że wrócisz.

 

Pierwsze dni:

  1. Nie przeciągaj rano rozstania z dzieckiem. Pożegnaj się krótko, całus i wyjdź szybko z przedszkola.
  2. Poinformuj dziecko, że teraz pobawi się z Panią oraz innymi dziećmi, a potem odbierzesz je z przedszkola.
  3. Przypomnij maluchowi, kiedy po niego przyjdziesz (określ czas w sposób konkretny, zrozumiały np. po obiedzie, po podwieczorku ).
  4. Przez kilka dni odbierz dziecko nieco prędzej, stopniowo przedłużając z każdym dniem czas jego pobytu w przedszkolu.
  5. Po powrocie do domu znajdź dla dziecka parę chwil tylko dla Was, po to by się poprzytulać oraz podzielić wrażeniami I pewnego dnia może się okazać, że lęki same zniknęły, a  zamian pojawiło się mnóstwo przyjemnych wrażeń, czego życzę zarówno dzieciom oraz Państwu.

                                                                                     

                                                                                  Sława Wesołowska