PUBLICZNE PRZEDSZKOLE NR 17 IM. KRASNALA HAŁABAŁY W PILE
E-mail: pp17@przedszkole17.pila.pl Tel.: 672-141-196

PEDAGOG

Jesteś tutaj: Lewe menu / SPECJALIŚCI / PEDAGOG

"MAJÓWKA Z KSIĄŻKĄ W RĘKU"


Za nami kwiecień, który w naszym przedszkolu, podobnie jak na całym świecie, określany jest jako Miesiąc wiedzy na temat autyzmu. Warto jednak pamiętać, że bohaterem tego miesiąca jest także książka, ponieważ włąsnie w tym miejscu w kalendarzu pojawiają się dwie ważne daty: Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich oraz Światowy Dzień Książki dla Dzieci. Książka może stać się wspaniałym przyjacielem dziecka i towarzyszem dzieciństwa. Na szczęście dzięki licznym kampaniom, - wystarczy przypomnieć najgłośniejszą: Cała Polska czyta dzieciom, nie trzeba już nikogo przekonywać o bardzo cennych korzyściach wynikających z czytania dziecku. Dla porządku przypomnijmy jednak, że:
• Wspólne czytanie sprzyja pogłębieniu więzi emocjonalnych pomiędzy rodzicem a dzieckiem,
• Oczywisty jest wpływ czytania na rozwój kreatywności i wyobraźni,
• Czytanie jest jednym z najlepszych sposobów na rozwijanie inteligencji językowej,
• Dzieci, które chętnie sięgają po książkę, w przyszłości lepiej radzą sobie z formułowaniem własnej opinii, wyrażaniem i obroną własnych przekonań, umiejętnościach dialogowych,
• Podczas czytania angażowane są te same funkcje, które odpowiadają za wyższe strategie poznawcze, obcowanie z książką korzystnie wpływa więc na rozwój myślenia, w szczególności myślenia lateralnego – a więc myślenia kreatywnego, pozbawionego sztywności, nastawionego na odejście od sztampowych wzorców i szukanie nowych rozwiązań
• A na koniec słowa klasyka: „Czytanie to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”

                                                   Źródło: Kids and family reading report, Scholastic, 2017/2019

O zbawiennych skutkach czytania już wiemy, i zdajemy sobie sprawę również z tego, że czas spędzony   z książką jest dla dziecka wartościowy i rozwojowy. Zapewne wszyscy również chcielibyśmy, aby nasze pociechy z zapałem sięgały po książkę – a ponieważ dzieci są ze swej natury i prawideł rozwojowych ciekawe świata, często się tak dzieje. Zdarza się jednak również, że dziecko z trudem zaprzyjaźnia się    z książką i wymaga szczególnej zachęty, aby po nią sięgnąć. Na szczęście istnieją sposoby, aby tę przyjaźń uczynić nieco mniej szorstką.

• Na początek podpowiedź uniwersalna, wypływająca bowiem ze ścieżki rozwoju dziecka – dzieci najlepiej uczą się przez naśladowanie, obserwowanie rzeczywistości i modelowanie. Jeśli więc przedstawimy dziecku czas spędzony z książką jako atrakcyjny, ciekawy i ekscytujący, droga do sięgnięcia po książkę będzie łatwiejsza. Natomiast wydamy się – i słusznie – mało wiarygodni, jeśli będziemy dziecko zaganiać do książek, samemu rzadko biorąc je do ręki.
40 % osób czytającym swoim dzieciom w wieku 4 – 6 lat to osoby, którym także czytano w dzieciństwie (badania Biblioteki Narodowej, 2015)
• Znaczenie ma nie tylko sam fakt czytania, ale również sposób, w jaki to robimy. Dbając o odpowiednią mimikę i modulację głosu, pokazując i komentując załączone ilustracje sprawimy, że czas spędzony z książką będzie dla dziecka bardziej atrakcyjny. Pamiętajmy również o dostosowaniu tempa czytania i ilości przeczytanego materiału do możliwości małego słuchacza.
• Sposobem na ożywienie i uatrakcyjnienie czytanej historii może być stworzenie ilustracji, narysowanie bohaterów lub przedstawienie z wykorzystaniem pacynek.
• Dzieci chcą nas naśladować, pozwólmy więc im opowiedzieć po swojemu historię lub urządźmy dzień czytania dla dziadków, rodzeństwa czy nawet pluszowych misiów.
• Możemy urządzić święto wybranej przez nas książki – np. przez cały tydzień umieszczamy ja w specjalnie wyeksponowanym miejscu, a w weekend urządźmy przyjęcie nawiązujące do jej tematyki.
• Pokażmy dzieciom, jakie książki nas interesowały, kiedy byliśmy mali. Zwróćmy uwagę na różnice pomiędzy ówczesnymi a współczesnymi wydaniami książek.
• Pozwólmy dzieciom na samodzielny wybór książki w bibliotece lub księgarni. Niech dzieci same zadecydują, gdzie przechowują swoje książki, pamiętajmy jednak o szanowaniu posiadanych rzeczy.
• Z czytania warto uczynić nie tylko atrakcyjne zajęcie, ale również rytuał. Choć po całym dniu wypełnionym przeróżnymi zadaniami warto wygospodarować 10-15 minut na jeszcze jedno zadanie           i potraktować je równie poważnie.
Dla 70% dzieci, którym czytano przed snem, spotkanie z książką okazało się dobrym sposobem na uspokojenie i wycieszenie układu nerwowego (badanie Biblioteki Narodowej, 2015)

Tak naprawdę najważniejsza wskazówka dotyczy tego, aby czytanie stało się nawykiem, ale przyjemnym nawykiem – wymaga odrobiny wysiłku, ale każdy z nas może znaleźć swój atrakcyjny sposób na spędzenie czasu z książką.
Na koniec garść inspiracji – wiemy już, że warto czytać i w jaki sposób to robić, pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie – co czytać? Oczywiście to znów kwestia indywidualnych upodobań, ale dla poszukiwaczy książkowych wrażeń kilka podpowiedzi:

• Wydawnictwo Zakamarki oferuje książki dla dzieci w przedziałach wiekowych: 0+, 3+, 6+, 9+ i 12+. W opinii wydawcy, ale także wielu czytelników, propozycje wyróżniają się poczuciem humoru, niebanalnymi ilustracjami; w przystępny sposób poruszają tematykę bliską dzieciom: przyjaźni, zabawy, wytrwałości i radości. „Moje szczęśliwe życie” opowiada o pozytywnych momentach, jakie spotykają dzieci na co dzień i pomagają im ich nie przegapić, zaś „Matematyka ze sznurka i guzika” pokazuje, że matematyka jest wszędzie wokół nas i wcale nie jest groźna!

• „Zarządzanie marzeniami. Poezja motywacyjna dla dzieci” to propozycja, która obok wierszy zawiera mapę myśli, pomysły na zabawę oraz grę rodzinną. Teksty pomagają odkryć i umocnić wiarę w siebie, uczą stawiania i osiągania celów. Dostępne są w wersji dla młodszych i starszych dzieci.

• „Gorzka czekolada. Opowiadania o ważnych sprawach” to propozycja dla starszych dzieci – nastolatków, w których teksty poruszające właśnie ważne dla nich, bliskie im sprawy napisali autorzy poczytnych książek dla młodzieży. Opowiadania uzupełnione są komentarzem psychologa dziecięcego.

• „I Ty możesz zmienić świat. 42 inspirujące historie o niezwykłych dzieciach” ma za zadanie przekonać dzieci, że są równie ważni jak dorośli i również mają wpływa na to, co wydarza się wokół nich. Dzięki opowiedzeniu historii dziecięcych bohaterów ich doświadczenia stają się o wiele bliższe dla młodych czytelników, niż opowieści o wielkich dorosłych.

• Seria „Opowiem ci mamo, co robią…” to bogato ilustrowane, wypełnione ciekawymi informacjami pozycje, dzięki którym mali czytelnicy mogą stać się ekspertami w swojej dziedzinie. Książki poruszają takie dziecięce zainteresowania, jak samoloty, dinozaury, pociągi, koty, pszczoły, pająki, psy, auta…

• W dniach 1-9 czerwca obchodzony będzie XVIII Ogólnopolski Tydzień Czytania Dzieciom, w tym roku pod hasłem „Sportowcy czytają dzieciom. Wychowanie przez sport i czytanie”. Z tej okazji w całej Polsce odbędą się liczne inicjatywy, spotkania, konkursy i warsztaty, których zadaniem jest dalsze promowanie wartości wspólnego spędzania czasu z książką. Warto zajrzeć na stronę http://calapolskaczytadzieciom.pl/xviiiotcd?fbclid=IwAR3sGay1twnO2mYJq7kyHx4ENzk38z_OyGsdRJnio0CduEsJk8DKvTue7A, aby być na bieżąco z inicjatywami organizowanymi w naszej okolicy.

Życzę Państwu wielu wspaniałych chwil spędzonych z książką!

Kilka rzeczy, które dziecko z autyzmem chciałoby by Ci powiedzieć

Po pierwsze i przede wszystkim jestem dzieckiem. Mam autyzm. Nie jestem tylko i wyłącznie autystyczny.
Autyzm to tylko jeden z aspektów mojego charakteru. Nie określa mnie, jako osoby. Czy jesteś człowiekiem określanym tylko i wyłącznie przez jedną cechę, czy też masz różne właściwości, talenty i uczucia? Czy jesteś tylko wysoki, tylko wysportowany, tylko uprzejmy? Te cechy mogą być pierwszą rzeczą, które rzucają mi się w oczy, gdy Cię spotykam, ale nie  przesądzają o tym, kim jesteś.
Moje postrzeganie zmysłowe jest zaburzone.
To oznacza, że dźwięki, wrażenia świetlne, zapachy, smaki oraz dotyk, których ty nawet nie zauważasz, dla mnie mogą być  nieprzyjemne, a nawet bolesne. Z tego powodu mogę reagować niepokojem, a nawet agresją w środowisku, które jest dla mnie niekomfortowe. To powoduje, że codzienne czynności, wykonywane przez wielu ludzi automatycznie, nastręczają mi wielu trudności.
 Mój słuch może być nadmiernie wyostrzony. Mnóstwo ludzi mówiących jednocześnie, muzyka, rozmowy i odgłosy kasy w sklepie, do tego błyskające światło. Mój układ nerwowy nie może przetworzyć tych wszystkich bodźców, a ja czuję, że to za dużo dla mnie. Niestety często nie potrafię tego wyrazić w sposób zrozumiały dla otoczenia.
Mój zmysł zapachu może być nadwrażliwy. Wyraziście doprawione potrawy, środki czystości stosowane w sklepach, intensywne perfumy – nie umiem rozdzielić       i zneutralizować wszystkich tych zapachów, które mogą nawet doprowadzić mnie do mdłości.
Mój zmysł wzroku również może ulec przestymulowaniu. Fluorescencyjne światło jest zbyt jasne, do tego huczy i szumi, powoduje dyskomfort i ból. Nie mogę się skupić, ani nawet określić położenia mojego ciała w przestrzeni.
Z tego powodu – aby odciąć się od niekomfortowych czy bolesnych bodźców – moje reakcje mogą być: niezrozumiałe, dziwne, lub skupione na rzeczach nieatrakcyjnych dla otoczenia, lecz bezpiecznych i przewidywalnych dla mnie: krawędzi stołu, własnych dłoniach, dźwiękach, które sam wydaję. 
Proszę, pamiętaj odróżnić „nie chcę” od „nie mogę”.
To nie jest tak, że nie słucham instrukcji, ani że nie chcę się z Tobą porozumieć - myślę, że nie zawsze jestem w stanie Ciebie zrozumieć. Kiedy wołasz do mnie z drugiej części pokoju, zamiast Twojej prośby słyszę:  &%^$#%$, stole. @!#%^&&**.”. Zamiast tego zbliż się i powiedz bezpośrednio do mnie konkretne polecenie:  „połóż książkę na stole. Czas na jedzenie”. Proste komunikaty mówią mi dokładnie, czego ode mnie oczekujesz i co powinienem zrobić. Moje otoczenie staje się łatwiejsze, a moje zachowania – bardziej adekwatne.
Myślę konkretami. To znaczy, że interpretuję język bardzo dosłownie.
Nie rozumiem, kiedy mówisz: „nie bądź w gorącej wodzie kąpany”, a tak naprawdę myślisz „poczekaj”. Przenośnie, skróty myślowe, żarty zazwyczaj są dla mnie niejasne. Jeśli będziesz o tym pamiętać – łatwiej będzie nam się porozumieć.
Ponieważ język jest dla mnie zbyt trudny często używam mojego wzroku.
Jeśli nie rozumiem, co do mnie mówisz – pokaż mi to lub narysuj. Być może będziesz musiał zrobić to więcej niż raz, ale powtarzanie czegoś wielokrotnie pomaga mi się uczyć.
Plan wizualny pomaga mi poradzić sobie z codziennymi czynnościami.  Czytelnie pokazuje mi, co po kolei mam robić, i co wydarzy się za chwilę. To pozwala mi ograniczyć stres i uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.   mi  elastycznie i bez stresu przechodzić do kolejnych aktywności w ciągu dnia.
Skoncentruj się nad budowaniem rzeczy, które mogę zrobić lepiej niż nad rzeczami, których nie jestem w stanie wykonać.
Tak jak każdy, mam swoje mocne i słabe strony, a nieustanne koncentrowanie sięna eliminowaniu trudnych zachowań, nadrabianiu braków powoduje, że nauka trudnych dla mnie czynności jest frustrująca. 
Zwróć uwagę na moje mocne strony - z pewnością je znajdziesz. Świat jest pojemnyi mieści w sobie wiele różnych zainteresowań – również specjalistów od śrubek, zegarków czy przepisów kuchennych.
Pomóż mi w interakcjach społecznych.
Trudności w rozumieniu języka czy przetwarzaniu bodźców, powodują, że trudno mi uczestniczyć w interakcjach społecznych – Ty również nie czujesz się zbyt pewnie, gdy  z powodu bariery językowej nie możesz zrozumieć rozmówcy, lub gdy w dyskusji przeszkadza Ci ostre światło lub zapach, prawda? Może więc wydawać Ci się, że nie chcę  bawić się z innymi dziećmi, ale czasami  po prostu nie umiem zacząć zabawy czy rozmowy. Jeżeli możesz mi w tym pomóc poprzez zaproszenie do zabawy, będę zadowolony, choć jak każdy, nie zawsze będę miał ochotę w niej uczestniczyć.
Najlepiej odnajduję się w aktywnościach, które mają wyraźny początek i koniec. Nie wiem, jak interpretować czyjś wyraz twarzy czy mowę ciała i emocje. Będę Ci wdzięczny, jeśli nauczysz mnie umiejętności społecznych (nawet tych zupełnie oczywistychdla Ciebie) bo czasami nie wiem, jak się zachować.
Jeśli jesteś moją rodziną, proszę kochaj mnie bezwarunkowo.
Nie wybrałem sobie autyzmu – Ty dla mnie też nie. Pewnie, że wolałbym po prostu szaleć na podwórku z innymi dziećmi i tam  rozwijać umiejętności społeczne, niż uczęszczać na specjalistyczne terapie.
Ale taki jestem i nie mamy wpływu na to, że mam autyzm – mamy za to wpływ na to, ja do tego podejdziemy i ile dobrego z tego wyciągniemy. Choć z pewnością miałeśdla mnie inny scenariusz, pozwól m być tym, kim jestem – Ty również – jak każdy – nie spełniłeś wszystkich marzeń czy wymagań swoich rodziców. Choć wychowanie mnie to prawdziwe wyzwanie, to przecież kochasz mnie najbardziej na świecie, prawda?
Opracowanie na podstawie książki : „10 rzeczy, o których chciałoby Ci powiedzieć dziecko z autyzmem”


Urszula Wesół 

Aktywny kwiecień
Nadszedł już kwiecień, pierwszy w pełni wiosenny miesiąc, a wraz z nim wyższe temperatury, dłuższe dni i większa energia do działania ? W naszym przedszkolu kwiecień nabiera również wyjątkowych, niebieskich barw, a to za sprawą Światowego Miesiąca Świadomości Autyzmu.
Wiedza na temat autyzmu, jak również społeczna świadomość tego zagadnienia, choć nadal niewystarczająca, jest coraz większa. Z kolei o znaczeniu aktywności fizycznej nie trzeba nikogo przekonywać, bo wszyscy dobrze wiemy, że ruch:
- pozwala utrzymać sprawne ciało i zdrową głowę,
- zwiększa odporność i wytrzymałość organizmu,
- poprawia nastrój i samopoczucie, pomaga budować pozytywne nastawienie do świata,
- uczy pokonywać trudności i przekraczać bariery,
- po prostu dostarcza zdrowia i radości.
A gdyby tak połączyć te dwie ważne sprawy – pracę na rzecz poprawy sytuacji osób z autyzmem i aktywność fizyczną? Okazuje się, że takie połączenie nie należy  do rzadkich. Coraz popularniejsze są maratony, biegi uliczne i inne sportowe wydarzenia, z których dochód przekazywany jest na cel charytatywny – działalność różnych fundacji, finansowanie leczenia, badań, terapii.
Zasada działania jest prosta – opłata uiszczana za udział w wydarzeniu przekazywana jest na konkretny cel; ponadto często podczas imprezy organizowane są loterie, zbiórki, licytacje, pozwalające na zebranie dodatkowych funduszy.
Trudno znaleźć coś innego niż plusy takich inicjatyw:
- promujemy zdrowy styl życia,
- podnosimy sprawność fizyczną,
- spędzamy miło czas ze znajomymi, mamy także okazję spotkać nowych ludzi i zebrać nowe doświadczenia,
- pomagamy innym, robiąc coś dobrego dla siebie i drugiego człowieka,
- duma z własnych osiągnięć – bezcenna!
Dodatkowo, wiele z edycji przewiduje również kategorie dla dzieci, umożliwiając start całej rodzinie – w ten sposób możemy od najmłodszych lat wdrażać dzieci  do aktywnego spędzania czasu. Często zdarza się, że wśród uczestników znajdują się podopieczni fundacji organizujących bieg – możemy więc uczyć najmłodszych również postawy integracji i przekraczania własnych ograniczeń.
Jeśli nie czują się Państwo wystarczająco przekonani – lub nie są Państwo przekonani  o swojej kondycji, zerknięcie do oferty wydarzeń pozwala na stwierdzenie, że każdy znajdzie coś dla siebie, również najkrótsze dystanse czy spacer zamiast biegu. Wydarzenia mają charakter integracyjny i nie wykluczają nikogo, a kibice są równie ważni, co uczestnicy ?
Aby nie tracić czasu na poszukiwania i od razu przejść do wykorzystania wiosennego przypływu energii, zapraszam do zapoznania się z kilkoma propozycjami – dedykowanym nie tylko osobom z autyzmem – zarówno o charakterze lokalnym , jak i globalnym.
1. Wałecki Bieg i Marsz Dwóch Skarpet
Choć tegoroczna edycja już się odbyła, pozycja ta otwiera nasze zestawienie,bo wydarzenie rozpoczyna wiosnę i kalendarz pozostałych imprez Propozycja ta organizowana jest w ramach obchodów Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa, stąd tytułowe skarpetki – założenie dwóch różnych, niepasujących  do siebie symbolizuje niedopasowanie genotypowe, ale też różnorodnośći bogactwo cech charakteryzujące osoby z Zespołem Downa. W pięknych okolicznościach przyrody i    z pozytywnym przeslaniem, oraz oczywiście w dwóch różnych skarpetkach można pokonać dystans kilku kilometrów, maszerując lub biegnąc.
https://www.asta24.pl/kalendarium/iv-walecki-bieg-marsz-dwoch-skarpet/
2. Niebieska Fala
Jest to bieg na dystansie 5 i 10 km organizowany w okolicach stadionu piłkarskiego w Poznaniu. Jego nazwa pochodzi od stroju uczestników – organizatorzy zachęcają, aby utworzyć niebieską falę poprzez założenie ubrania w tym kolorze. Dochód z wydarzenia przekazywany jest na wsparcie edukacji dzieci z autyzmem.
http://www.niebieskafala.pl/
3. Bieg Poznaniaka dla Przedszkolaka
Ten bieg organizowany jest na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego nieopodal Poznania, przewiduje kategorie dla dzieci, 5 i 10 km oraz Nordic Walking na dystansie 5 km. Dodatkowo organizowane są animacje i konkursy  dla dzieci, a dla uczestników i kibiców możliwe jest bezpłatne zwiedzanie Muzeum Rolnictwa. Inicjatywa ta wspiera działalność stowarzyszenia Aperio.
http://www.biegpoznaniaka.pl/
4. Bieg na Tak
To kolejna propozycja mająca miejsce w Poznaniu, a dokładnie w okolicach Jeziora Maltańskiego. Bieg jest jedną z licznych propozycji Stowarzyszenia          na Tak, która nikogo nie wyklucza – dużą część zawodników stanowią osoby  z niepełnosprawnością i ich opiekunowie, startować mogą zarówno amatorzy,  jak i osoby bardziej zaprzyjaźnione z bieganiem, które mają ochotę pokonać dystans ponad 11 km. Wydarzenie wyróżnia się wyjątkowo inkluzyjną atmosferą, a dochód z jego organizacji wspiera działalność Stowarzyszenia, m.in. wakacyjne turnusy rehabilitacyjne.
http://www.natak.pl/bieg-na-tak.html
5. Wings for Life World Run
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tego biegu omawiać nie trzeba, ale dla porządku: jest to organizowana na całym świecie inicjatywa wspierająca badania nad uszkodzeniami rdzenia kręgowego – stąd motto: „Pobiegnij dla tych, którzy nie mogą”. Spośród innych wydarzeń wyróżnia ją to, że odbywa się jednocześnie w wielu miejscach na świecie, skupia więc rekordową liczbę uczestników. To prawdziwy bieg bez ograniczeń – można biec tak długo, jak starczy sił i ochoty, bowiem w tym biegu to meta goni zawodnika – pół godziny po starcie uczestników na trasę rusza samochód, który kolejno eliminuje biegaczy – kto zostanie przez niego wyprzedzony, kończy rywalizację. Każdy może więc pobić własny rekord, ale do najbardziej przejmujących obrazków należą momenty, w których samochód mija osoby uczestniczące w biegu na wózkach. Polskie edycje biegu dotychczas odbywały się w Poznaniu.
https://www.wingsforlifeworldrun.com/pl/pl/

To oczywiście tylko kilka propozycji, każdy z nas może znaleźć swój sposób na to, aby wspierać ważne społecznie inicjatywy, angażować się w lokalną działalność  i dbać o zdrowie, sprawność fizyczną i dobry nastrój. Życzę Państwu aktywnej wiosny, wielu wrażeń i dumy z pokonywania własnych dystansów!

Urszula Wesół

ZABAWY ROZWIJAJĄCE INTELIGENCJĘ EMOCJONALNĄ


- Dziecięce masażyki, zabawy paluszkowe, zabawy w parterze polegające na przytulaniu, siłowaniu się, przeciąganiu, wspólnym turlaniu budują nie tylko więź fizyczną, ale przede wszystkim emocjonalną
- Pamiętajmy! Dla właściwego funkcjonowania psychofizycznego potrzebujemy co najmniej 9 przytuleń dziennie! Przytulajmy się :)
- Nie obawiajmy się, że okazywanie dzieciom czułości spowoduje ich "rozpieszczenie". Nie można "rozpieścić" nadmiarem miłości, a nie chodzi też nam o to, aby obsypywać dziecko pocałunkami przez cały dzień, lecz o danie namacalnego dowodu swojej miłości. Przecież kochamy swoje dziecko, a ono musi o tym wiedzieć.
- Przykłady zabaw opartych na więzi fizycznej: Łódka - siadamy naprzeciwko siebie, chwytamy się za ręce i przeciągamy raz w jedną, raz w drugą stronę; analogiczną zabawę możemy przeprowadzić, opierajac się nawzajem o swoje plecy; Beczka - zaplątujemy się wspólnie w koc i próbujemy razem z niego wyswobodzić (mnóstwo śmiechu gwarantowane); Dziwne kroki - chodzimy po pokoju na wszelkie sposoby, jakie nam przyjdą do głowy, naśladując: słonie, myszki, koty, samoloty, cyrkowców, sprężyny...
- Lustro - siadamy z dzieckiem naprzeciwko siebie, zadaniem dziecka jest odzwierciedlenie naszych min i gestów, koniecznie pamiętajmy o zamianie ról!
- Zabawa w teatrzyk, wspólne wymyślanie historii z użyciem pacynek, maskotek, czytanie książeczek, oglądanie ilustracji i rozmawianie na temat stanów emocjonalnych przedstawionych na nich osób
- Rodzinny album - uwieczniamy i kolekcjonujemy ważne chwile
- Herb - na kartce papieru rysujemy harb i dzielimy go na cztery części, wpisując lub rysując w nich: to, co w sobie lubię, to, co lubię robić z bliskimi, to, co jest dla mnie ważne, to, co jest moim marzeniem
- Zegar uczuć - przygotowujemy model lub rysunek zegara, w którym zamiast oznaczeń godzin umieszczamy minki z uczuciami. Dziecko może używac zegara do określenia swojego uczucia w danym momencie.
- Księga rekordów - zakładamy z dzieckiem album, do którego wpisukemy osiągnięcia dziecka, np. samodzielne zapięcie suwaka, zjedzenie wszystkich warzyw na talerzu, przygotowanie niespodzianki dla babci. Warto regularnie zaglądać do księgi, zwłaszcza w chwilach niepowodzeń. Można również umówić się z dzieckiem, że umieszczenie określonej ilości wpisów w książce uczcimy np. spacerem w ulubione miejsce lub ulubionym deserem po kolacji.
- Kupon za wysiłek - wykonujemy, najlepiej wspólnie z dzieckiem kupon - na kartoniku, kartce - który realizowany jest po opanowaniu lub wykonaniu określonej czynności, np. za posprzątanie pokoju, codzienne wychodzenie z psem lub ubieranie się bez ociągania do przedszkola wybieramy się razem do parku. Technikę tę warto stosować do pomocy w opanowaniu przez dziecko czynności, które sprawiają mu szczególną trudność.
- Kwadrans dla uczuć - codziennie przed spaniem rozmawiamy z dzieckiem o tym, co dobrego przyniósł dzień, a co było w nim trudnego. Oczywiście wszyscy żyjemy w ciągłym niedoczasie, więc rozmowę możemy usprawnić kondensując ją np. do codziennego wyszukiwania zakończenia zdań: Cieszę się, gdy... Nie lubię, gdy...

Więcej inspiracji znajda Państwo w publikacjach:
M. Barańska, "Paluszkami tak i siak. Zabawy paluszkowe z wierszykami"
A. Winczewska, P. Winczewski, "Całkiem nowe zabawy paluszkowe"
C. Nitsch, G. Hurtner, "Wspieranie rozwoju dziecka"
C. Rose, G, Dryden, "Kocham, lubię, szanuję. Zabawy i ćwiczenia wspierające inteligencję emocjonalną"

JESTEŚMY RÓŻNI, TAK SAMO WAŻNI


Kilka słów o budowaniu postawy szacunku, otwartości i akceptacji u dzieci
- czy i dlaczego jest to ważne?
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka,
Gdyby wszyscy byli silni jak konie,
Gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości,
Gdyby każdy miał to samo – nikt nikomu nie byłby potrzeby
Jan Twardowski
Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci wyrosły na odważnych, mądrych i dzielnych ludzi. Chcemy, aby mieli otwarte głowy i potrafili czerpać z różnorodności świata, a jednocześnie byli świadomi i pewni własnych zasób i możliwości oraz potrafili je obronić. Czy pogodzenie postawy troski o siebie z uważnością na innych jest nam potrzebne, i czy w ogóle możliwe? Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że szacunek do siebie i innych należy wpajać dzieciom od najmłodszych lat, tylko – jak tego nie pominąć w pędzie codziennych zdarzeń?
Kilka pytań, a poniżej – próba znalezienia na nie odpowiedzi.
Czym jest szacunek i tolerancja?
Pojęcia te używane są do opisywania postawy cechującej człowieka uważnego na potrzeby innych osób, respektującego ich prawa, dbającego o poszanowanie jego uczuć i poglądów. Słownik Języka Polskiego definiuje tolerancję jako poszanowanie czyichś poglądów, upodobań i wierzeń – co ważne – różniących się od własnych. Tolerancja jest wartością pożądaną, lub nawet niezbędną dla prawidłowego funkcjonowania społecznego, jednak jej łaciński źródłosłów – tolerere, co znaczy: ledwie znosić, wskazuje, że niewystarczającą. Poza nieustanną pracą nad kształtowaniem tolerancji warto rozwijać u siebie i swoich podopiecznych postawę akceptacji, rozumianej jako umiejętność podchodzenia do inności nie tylko bez uprzedzeń, ale również z otwartym i elastycznym umysłem. Podczas gdy tolerancja – podkreślmy, niezbędna i pożądana – oznacza zgodę na występowanie różnic pomiędzy nami, akceptacja pozwala nam na czerpanie z nich i twórcze włączanie ich elementów do własnych zasobów.
Tolerancja i akceptacja a rozwój dziecka
Przytoczone definicje, jak również nasze własne doświadczenia wskazują, że budowanie i rozwijanie postawy szacunku, tolerancji i akceptacji to ciężka praca – nie tylko w odniesieniu do dzieci; w niektórych sytuacjach również nam dorosłym daleko jest do wcielenia w życie wzniosłych idei. Otwartość i poszanowanie wobec innych szczególnie trudno przychodzi jednak najmłodszym - i nic dziwnego, przynajmniej z punktu widzenia psychologii rozwojowej. Dla dziecka w wieku przedszkolnym charakterystyczny jest dziecięcy egocentryzm, a więc postrzeganie świata z własnej perspektywy i umieszczanie siebie w jego centrum. Czy warto więc kształtować i stopniowo wymagać od dzieci postaw, które nie tylko nie są im właściwe rozwojowo, ale również bywają postrzegane jako nieatrakcyjne w dzisiejszym świecie stawiającym na asertywność i indywidualizm? Odpowiedzi znów znajdziemy w nauce, czyli psychologii rozwoju dziecka. Dziecięcy egocentryzm jest charakterystyczny dla młodszego wieku przedszkolnego, jednak właściwością rozwojową jest jego stopniowe przełamywanie w stronę uwzględniania potrzeb, pomysłów i cech innych ludzi. Jest to niezbędne, aby dziecko mogło spełniać swoje zadania rozwojowe polegające na coraz pełniejszym uczestniczeniu w różnych grupach społecznych. W pierwszych latach życia widać również bardzo wyraźnie korelację pomiędzy różnymi sferami rozwoju: fizycznej i psychicznej, ruchowej, poznawczej, społecznej i emocjonalnej. Umiejętność uwzględniania punktu widzenia innych osób pozytywnie wpływa nie tylko na funkcjonowanie społeczno-emocjonalne, ale również poznawcze, uczy bowiem ujmowania i interpretowania obiektów i zdarzeń, pozwala na rozwijanie myślenia krytycznego, elastycznego działania, tak potrzebnego w dzisiejszym złożonym świecie. Właściwości czasów, w których wzrastają nasze dzieci, mogą budzić w rodzicach obawę, czy uwrażliwianie swoich pociech na potrzeby innych ludzi nie stworzy zagrożenia dla rozwijania umiejętności dbania o własne dobro. Pozytywnie rozumiana asertywność – jako postawa: nie jestem ani bardziej, ani mniej ważny niż inni – nie jest możliwa do zbudowania bez umiejętności dostrzegania poglądów i stanowisk innych osób.
W jaki sposób pomóc dzieciom budować postawę akceptacji i otwartości wobec inności?
Jak widzimy, przejście z dziecięcego egocentryzmu do dojrzałej asertywności tak, aby nie skręcić na drodze rozwoju w stronę nadmiernej uległości bądź skupienia na sobie, nie jest łatwe. Na szczęście dorośli mogą wspierać swoich podopiecznych w rozwoju tych ważnych i niełatwych umiejętności.
• Pierwsza wskazówka wynika z psychologii uczenia się dziecka, osadzona we właściwościach jego funkcjonowania: dziecko najlepiej uczy się na drodze modelowania – nie poprzez tłumaczenie, ale obserwację prezentowanych przez nas wzorców. Wymaganie szacunku wobec innych osób od dzieci, które same go nie doświadczyły i nie zaobserwowały tej postawy u otaczających go dorosłych, jest trudne i nieuzasadnione.
• Maluch wynosi wzorce zachowań i sposobów traktowania innych ludzi ze swojego środowiska, obserwując relacje między dorosłymi, ale również poprzez zachowania dorosłych w stosunku do niego.
• Kolejna podpowiedź jest rozwinięciem powyższej: aby dziecko mogło traktować innych ludzi z szacunkiem, samo również musi go doświadczyć. Oczywiście rodzice pragną szanować potrzeby swojego dziecka w jak najpełniejszym wymiarze, ale jak każdy popełniają czasem błędy, np. nie uwzględniając prawa dziecka do prywatności, komentując jego trudności w obecności innych osób, lub do stanowienia o sobie, nie pozostawiając przedszkolakowi wyboru nawet w najprostszych kwestiach. Warto starać się o tym pamiętać w natłoku codziennych spraw.
• Pozwólmy dzieciom na wyrażanie swoich myśli i uczuć, nie ignorujmy zgłaszanych przez nie potrzeb. Uczymy w ten sposób, że każdemu – młodszemu i starszemu, dużemu i małemu, bardziej i mniej silnemu czy doświadczonemu – należy się szacunek.
• Wspomnieliśmy wyżej, że aby człowiek traktował innych ludzi z szacunkiem, sam musi szacunku doświadczać. Równie ważne jest wzmacnianie u dziecka pozytywnego obrazu własnej osoby. Ludziom, którzy lubią siebie, ale również dają sobie prawo do posiadania niedoskonałości, łatwiej jest być życzliwym i wyrozumiałym w stosunku do innych. Osoby, które są przekonane o własnej wartości, nie mają potrzeby udowadniania jej za wszelką cenę poprzez poniżanie innych.
• Pozytywny obraz własnej osoby możemy pomóc budować dzieciom poprzez zauważanie ich mocnych stron, dostrzeganie i komentowanie ich sukcesów z jednej strony, a z drugiej – akceptowanie, ale nie ignorowanie i zbywanie potknięć i trudności. Łatwiej jest również budować pewność siebie z poczuciem, że obok mnie jest osoba, która akceptuje mnie w sposób bezwarunkowy, również wtedy, gdy coś mi się nie uda. Warto tutaj przypomnieć zasadę powtarzaną przez pedagogów do znudzenia – akceptujemy osobę, nie akceptujemy jej zachowań, które łamią ustalone przez nas zasady.
• Przypomnijmy, że podstawowych kwestii takich jak szacunek dla innych osób dziecko uczy się poprzez własne doświadczenia i obserwacje zachowań znaczących dla niego dorosłych. W naszym złożonym świecie są jednak kwestie, które małemu człowiekowi trudno zrozumieć bez wyjaśnienia ze strony opiekunów – do tych zagadnień należą m.in. kolor skóry, przynależność etniczna czy niepełnosprawność. Warto rozmawiać z dziećmi na te tematy, odpowiadać spokojnie na jego pytania, nawet jeśli niekiedy wymaga to od nas wzniesienia się na wyżyny własnej cierpliwości. Chcemy jednak pomóc dzieciom budować obraz świata wolny od niedopowiedzeń i fałszywych wyobrażeń.
• Nie tylko zachowania, ale również słowa mają wielką moc – język, którego używamy do opisu sytuacji, zjawisk i osób wpływa na sposób, w jaki są postrzegane przez dziecko. Używanie podczas opisywania inności właściwych określeń, które nie są nacechowane negatywnie pozwoli dziecku na zbudowanie obiektywnego obrazu świata i właściwego do niego podejścia.
Z pewnością nikogo nie trzeba przekonywać, że wspieranie dziecka, a i praca nad sobą w obszarze budowania postawy szacunku, akceptacji i otwartości nie jest zadaniem łatwym – jak również przekonywać nie trzeba, że zadanie to warto podjąć. Powodzenia!

Literatura:
A. Brzezińska (red.), Portrety psychologiczne człowieka
N. Chomsky, O naturze i języku
C. Rose, G. Dryden, Zabawy fundamentalne. Przewodnik od narodzin do 6. lat

KILKA SŁÓW O INTELIGENCJI EMOCJONALNEJ

 

Inteligencja wydaje się być wysoce cenioną wartością i cechą, na rozwijanie której kładzie się duży nacisk już od najmłodszych lat. Nad inteligencją pochylają się kolejne pokolenia naukowców, chętnie ją badamy, mierzymy  i oceniamy. Wiemy już na jej temat bardzo wiele, wypracowaliśmy narzędzia do jej badania i sposoby jej rozwijania. Znamy jej organiczne podłoże oraz rodzaje i umiejętności, w której przejawiają się jej poszczególne typy. Dbamy o rozwijanie inteligencji językowej, matematycznej, myślenia logicznego, wizualno-przestrzennego, dywergencyjnego. W świecie logiki, analizowania i rozumowania niewiele miejsca zostaje na emocje, często stawiane w kontrze do intelektu. Wyżej cenimy chłodne, zdroworozsądkowe podejście do rzeczywistości niż te przepełnione emocjami. Tymczasem zarówno w nauce, jak w życiu emocje i intelekt nie muszą się wzajemnie wykluczać. Mniej więcej od trzydziestu lat funkcjonuje w nauce pojęcie inteligencji emocjonalnej – za jego autorów uważa się amerykańskich naukowców  Petera Salavey'a i Johna Mayerw'a, którzy użyli go po raz pierwszy w 1990r. Zwrócili uwagę na fakt, że wysoki poziom inteligencji w jej tradycyjnym ujęciu odnoszącym się do funkcjonowania procesów poznawczych – określanym przez nich jako inteligencja racjonalna - nie gwarantuje osiągnięcia sukcesu. Równie ważne, co rozwijanie kompetencji poznawczych jest skuteczne zarządzanie emocjami, ich znajomość oraz dbałość o adekwatne funkcjonowanie emocjonalne. Spróbujmy więc przyjrzeć się znaczeniu inteligencji emocjonalnej i jej wpływie na nasze codzienne funkcjonowanie.

Inteligencja emocjonalna definiowana jest jako zbiór kompetencji pozwalających na rozpoznawanie, rozumienie i używanie emocji zarówno w odniesieniu do własnej osoby, jak i innych. Człowiek cechujący się wysokim poziomem inteligencji emocjonalnej jest więc w stanie uświadomić sobie własne odczucia, jak i świadomy jest stanów emocjonalnych innych osób. Potrafi rozpoznać u siebie swoje emocje, nazwać je i zarządzać nimi w sposób pozwalający na osiągnięcie danego nastroju zarówno w odniesieniu do siebie, jak innych osób. Jeden z najbardziej znanych naukowców zajmujących się inteligencją emocjonalną, David Goleman, wyróżnia następujące jej komponenty:

  • samoświadomość – rozumiana jako umiejętność rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych, wiedza o własnych uczuciach, wartościach, preferencjach, możliwościach,
  • samoocena – na którą składają się świadomość własnych możliwości, umiejętności i ograniczeń, poczucie własnej wartości, wiara we własne siły, które prowadzą do bardzo ważnej kompetencji – umiejętności doświadczania własnej osoby niezależnie od sądów innych ludzi,
  • samoregulacja – zdolność świadomego reagowania na zewnętrzne wydarzenia, kontrolowania emocji i kształtowania ich w zgodzie z samym sobą, z wyznawanym systemem wartości,
  • motywacja – umiejętność podporządkowania emocji obranym celom, związana z zaangażowaniem w działanie i optymizmem, czyli nastawieniem na powodzenie działania i osiągnięcie danego celu,
  • zdolności adaptacyjne – umiejętność dostosowania swojego działania do zmian w otoczeniu,
  • sumienność – zdolność do przyjmowania zobowiązań i ich wypełniania, związana z konsekwencją w działaniu, ale także umiejętność czerpania zadowolenia ze swojego działania,
  • umiejętności społeczne, a wśród nich empatia – umiejętność uświadamiania sobie stanów emocjonalnych innych ludzi, dostrzeganie ich wartości i potrzeb; asertywność – posiadanie własnego zdania i zdolność do jego obrony, umiejętność wyrażania swoich postaw i emocji w sposób nie krzywdzący innych osób; perswazja i przywództwo – zdolność do tworzenia wizji i zjednywania do nich ludzi, współpraca – umiejętność tworzenia więzi z ludźmi i działania w zespole na rzecz wykonania danego zadania.

Choć inteligencja emocjonalna ma komponentę wrodzoną, a więc częściowo jest nam zaprogramowana – mamy wrodzone skłonności do lepszego lub gorszego radzenia sobie w różnych obszarach funkcjonowania emocjonalnego - wymienione wyżej komponenty to umiejętności, których można się nauczyć, a przynajmniej rozwinąć posiadane cechy – tak jak mamy wyższy lub niższy, zaprogramowany poziom sprawności fizycznej, który jednak możemy poprawić na drodze ćwiczeń. Skoro wiemy, że emocje są ważne dla naszego funkcjonowania, może warto spróbować nad nimi popracować?

 

Bibliografia:

Daniel Goleman, „Inteligencja emocjonalna w praktyce”, Poznań 1997

Rozmowa Agnieszki Chrzanowskiej z Geraldem Matthews. „Magazyn Psychologiczny Charaktery” 1/444, styczeń 2009.

 

Wspieranie inteligencji emocjonalnej

Tak jak możemy wyćwiczyć mózg w biegłości, na drodze ćwiczeń rozwinąć pamięć czy ekwilibrystykę językową, tak samo możemy pracować nad emocjami. W ten sposób budujemy nasz potencjał, wspieramy rozwój interakcji społecznych i uważniej doświadczamy zdarzeń będących naszym udziałem, a więc gromadzimy zasoby, z których możemy korzystać w różnych momentach naszego życia.

  • Nie ma dobrych i złych emocji – niby to wiemy, ale za tą wiedzą często nie postępuje przyzwolenie na odczuwanie także tych nieprzyjemnych stanów, takich jak złość lub strach. Tymczasem pełnią one ważną funkcję, informując o istotnych dla nas wydarzeniach, Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie emocje wywoła w nas określone wydarzenie, podobnie jak nie jesteśmy w stanie doświadczać wyłącznie przyjemnych, pożądanych przez nas emocji, unikając tych dla nas niewygodnych. Tego jednak, czy określone emocje nami zawładną, czy też będziemy w stanie nimi pokierować i efektywnie je zagospodarować, jesteśmy w stanie się nauczyć. Jednak pierwszym krokiem, tak jak w teorii Golemana, jest samoświadomość, czyli uświadomienie sobie, że odczuwam emocje, mam do nich prawo i odpowiedzialność, aby je przeżyć.
  • Rozmawiajmy o emocjach – jest to rada trywialna, ale trudna do zastosowania. Często o wiele łatwiej jest omówić zadanie do zrobienia, zaplanować cały dzień czy zrelacjonować wydarzenie, nie poruszając ani razu rzeczy najistotniejszej – jakie uczucia nam towarzyszą. Często również gorzko żałujemy, że o swoich uczuciach nie powiedzieliśmy tym, do których żywimy je w największym stopniu. Na szczęście nigdy nie jest za późno na zmianę!
  • W rozwijaniu sfery emocjonalnej warto również wspierać najmłodszych. Staramy się motywować dzieci do rozwoju sprawności ruchowych, poznawczych, rozwijamy myślenie, mowę, umiejętności szkolne – rzadziej jednak angażujemy się w rozwijanie kompetencji emocjonalnych. Wiemy już, że dobre funkcjonowanie emocjonalne jest równie ważne dla udanego życia, co wysoki poziom rozwoju intelektualnego czy sprawność ruchowa i zdrowie fizyczne, warto więc zatroszczyć się o prawidłowy rozwój emocjonalny od najwcześniejszych lat. Rozwój emocji przebiega od bardzo intensywnych i spontanicznych reakcji, często nieadekwatnych do wywołującego je zdarzenia do bardziej wyważonych, labilnych i wzbogaconych o komponent poznawczy. Małe dzieci przeżywają i prezentują bardzo silne emocje, nie zawsze jednak potrafią je sobie uświadomić czy wyrazić oraz adekwatnie połączyć je z wydarzeniem. Możemy więc wspierać rozwój emocji dziecka poprzez werbalizowanie ich – pomoc w uświadamianiu i nazwaniu przeżywanych stanów, np. „Widzę, że jesteś smutny/zły”, „Czy chcesz porozmawiać o swoim zmartwieniu”, „Cieszę się, że jesteś uśmiechnięty i radosny”. Pamiętajmy, że dziecko nauczone rozmawiania o swoich emocjach łatwiej będzie wyrażało swoje potrzeby i informowało o swoich uczuciach jako osoba dorosła, ale również będzie bardziej wrażliwe na stany emocjonalne innych osób.
  • Rozmawianie o emocjach, zwłaszcza z najmłodszymi, nie należy do łatwych, na szczęście istnieje zasób sformułowań, od których można zacząć – poniżej zamieszczamy kilka wskazówek:

 

 Co warto mówić swojemu dziecku?

  • Kocham Cię.
  • Jesteś dla mnie ważny/a.
  • Dasz radę.
  • Wierzę w Ciebie.
  • Potrafisz, spróbuj jeszcze raz.
  • Możesz pytać, dobrze jest wiedzieć.
  • Mów do mnie, słucham Cię uważnie.
  • Twoje zdanie jest dla mnie ważne.
  • Zgadzam się z Tobą / Nie mogę się na to zgodzić, bo …
  • Cieszę się, że tu jesteś.
  • Wszyscy popełniamy błędy.
  • Każdy ma czasem trudny dzień.
  • Czasem jesteśmy bardziej szczęśliwi, a czasem mniej.
  • Uwielbiam spędzać z Tobą czas.

Źródło: terapiamalucha.org

Urszula Wesół

 

WSPÓLNE ŚWIĘTOWANIE


Kończący się 2018 rok był czasem owocnej współpracy pomiędzy naszym Przedszkolem a Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym im. Marii Grzegorzewskiej w Pile. Ostatnie w tym roku spotkanie odbyło się 20 grudnia i było związane oczywiście ze Swiętami Bożego Narodzenia. Tym razem Arek, Hubert, Igor i Kacper wraz z Paniami odwiedzili grupę Skrzaty. Dzieci uczestniczyły w ciekawych zajęciach przygotowanych przez Panią Justynę, dzięki którym przypomniały sobie najważniejsze symbole i wiadomości związane ze Świętami Bożego Narodzenia oraz wzięły udział w emocjonującym quizie. Następnie ochoczo przystąpiły do pracy, wyczarowując za pomocą drewnianych patycznków, pomponów i cekinów przepiękne choinki. Nie zabrakło również słodkiego poczęstunku i wspólnego kolędowania. Wszystkim naszym Przyjaciołom życzymy wyjątkowego, świątecznego czasu i z radością czekamy na dalsze spotkania.
                                                                                                                           Justyna Adamczyk
                                                                                                                                 Urszula Wesół

Jak wspierać dziecko w rozwoju umiejętności czytania?

Świat, w którym żyjemy i funkcjonujemy na co dzień, jest wypełniony znakami, symbolami, literami i wyrazami. Jesteśmy zmuszeni do przetwarzania coraz większej ilości informacji, dlatego ważne jest, aby dziecko obracało się w świecie znaków i symboli od najmłodszych lat.

Dzisiejszy system kształcenia zakłada, że dzieci opanowują naukę czytania już po opuszczeniu murów przedszkola. Warto jednak wykorzystać wiek przedszkolny na odpowiednie przygotowanie do podjęcia tej czynności; dzięki niemu nauka czytania stanie się dla dziecka naturalna, łatwiejsza i bardziej przyjemna.

Co możemy więc zrobić – jako rodzice – aby wesprzeć dziecko w osiągnięciu gotowości do nauki czytania?

Pierwsza i najprostsza, wręcz banalna rada – czytajcie, czytajcie, czytajcie! Oglądajcie wspólnie książeczki, dużo z dzieckiem rozmawiajcie, komentujcie sytuacje, w których uczestniczycie, otaczające was zjawiska i przedmioty. Nauka czytania stanie się dla dziecka naturalna, jeśli na co dzień będzie obracało się wśród książek, w domu, w którym czytanie stanowi ważną część życia: w którym zagląda się do encyklopedii, gromadzi przepisy, sporządza notatki, przegląda albumy. 

W świetle badań dotyczących uwarunkowań sukcesów i niepowodzeń szkolnych stwierdzono, że na sukces „skazane są” dzieci, z którymi rodzice dużo rozmawiali, a także którym czytali książki – dodatkowe zajęcia i kosztowne pomoce edukacyjne okazały się mieć mniejsze znaczenie, niż pełna uwagi i ciepła rozmowa.

Wasze dziecko także może być skazane na sukces! Trampoliną do sukcesu są wszelkiego rodzaju zabawy z literkami, z głoskami, rymowanki, piosenki, przeglądanie czasopism, wspólne czytanie książeczek, a nade wszystko – skoncentrowana na dziecku, serdeczna i uważna rozmowa. Rozmawiajcie więc, czytajcie, bawcie się – każdy czas spędzony razem zaprocentuje w przyszłości!

Na koniec kilka podpowiedzi i inspiracji:

  • Zabawy z sylabkami

Do zabawy wykorzystujemy kręgle (można je wykonać z butelek po napojach). Na kręgle naklejamy sylaby albo słowa, które dziecko potrafi lub próbuje przeczytać, ustawiamy je                   i przystępujemy do zabawy! Dziecko odczytuje sylaby z kręgli, które udało mu się przewrócić.

  • sylabki lub słowa możemy nakleić również na dużą kostkę do gry, rybek, które łowimy zabawkową wędką, albo autek, które wezmą udział w sylabowych wyścigach – w ten sposób nauka czytania będzie zawsze towarzyszyła zabawie.

 

  • Zabawa w łowienie skarbów – sylaby lub słowa zapisane na kartonikach wrzucamy  do dużego pudła wypełnionego ryżem, grochem lub innym sypkim materiałem – dziecko ma za zadanie wyłowić i przeczytać zapis na kartoniku.
  • Głodny potwór – projektujemy (możemy wspólnie z dzieckiem) lub posługujemy się gotową ilustracją dowolnego stworka – ważne, żeby miał duży otwór w miejscu ust, który następnie wycinamy. Do otworu wrzucamy sylaby zapisane na kartonikach – dziecko nazywa produkty, które potwór zjadł J zabawa będzie atrakcyjniejsza, jeśli rysunek nakleimy na pokrywkę pudełka, np. po butach.
  • Pomocne w nauce czytania są również popularne gry, takie jak memory  czy domino – oczywiście miejsce obrazków zajmują sylaby lub słowa, można również dobierać podpisy do obrazków. Takie gry możemy przygotować samemu lub skorzystać  z gotowych, dostępnych na rynku.

 

Literatura:

  • „Baw się z nami sylabkami” wyd. WiR
  • „Moje układanki” wyd. WiR
  • „Czytamy sylabami” wyd. MAC
  • „Czytanie sylabami”, „Pierwsze czytanki” wyd. Wilga
  • „Pierwsze czytanki dla chłopców”, „Pierwsze czytanki dla dziewczynek” wyd. Centrum Edukacji Dziecięcej