PUBLICZNE PRZEDSZKOLE NR 17 IM. KRASNALA HAŁABAŁY W PILE
E-mail: pp17@przedszkole17.pila.pl Tel.: 672-141-196

PEDAGOG

Jesteś tutaj: Lewe menu / SPECJALIŚCI / PEDAGOG

Słuch fonematyczny jest jedną z umiejętności niezbędną do podjęcia nauki czytania i pisania. Najprościej mówiąc, oznacza on zdolność do rozróżniania fonemów, czyli najmniejszych elementów mowy. Elementy te przekładają się na umiejętność wyodrębniania z wypowiedzi zdań, w zdaniach – wyrazów, w wyrazach – sylab, a w sylabach – głosek. Słuch fonematyczny kształtuje się w trakcie rozwoju mowy dziecka w sposób naturalny. Istnieje jednak dużo czynników, które utrudniają jego doskonalenie, od nieprawidłowości w obrębie układu słuchowego i artykulacyjnego, jak choćby przerośnięte migdały, po nawracające infekcje i przeziębienia. Umiejętność wyodrębniania elementów mowy jest trudna, ponieważ materiał, na którym pracujemy – czyli dźwięk – jest abstrakcyjny – nie możemy go zobaczyć ani dotknąć. Na szczęście istnieje szereg ćwiczeń, które możemy wykorzystać, aby wspomóc dziecko w rozwoju słuchu fonematycznego. Ćwiczenia możemy przeplatać zabawami, których propozycje znajdą Państwo poniżej.

propozycje ćwiczeń http://przedszkole17.pila.pl/photo/ćwiczenia słuchu fonematycznego_5e426001bfe24.pdf

Mózg – nasz niezwykły narząd

            Choć mózg dorosłego człowieka waży ok. 1200-1400 g, co stanowi zaledwie 2-3 % masy całego ciała, nie ulega wątpliwości, że stanowi centrum dowodzenia każdego z nas.
Należy do najbardziej skomplikowanych naszych organów, łącząc funkcje czysto biologiczne z emocjami i czynnościami poznawczymi. Nic dziwnego, że budzi zainteresowanie nie tylko lekarzy i badaczy, ale podróż w głąb ludzkiego umysłu jest fascynująca również dla każdego z nas. Choć niektóre tajemnice mózgu pozostają dla nas niezgłębione, dzięki pracy naukowców wiemy o nim coraz więcej, a co najważniejsze – potrafimy tę wiedzę wykorzystać w naszym codziennym życiu. Nauką, która zajmuje się nie tylko fizjologią i pracą mózgu jako organu, ale również przekładaniem zdobyczy nauki na codzienne i coraz lepsze funkcjonowanie człowieka w obszarze samorozwoju i relacji z innymi, jest neurodydaktyka. Przyjrzyjmy się więc jej wybranym doniesieniom, podziwiając osiągnięcia naukowców, ale przede wszystkim zyskując konkretne narzędzia, które pozwolą nam lepiej radzić sobie z emocjami, uczyć się, rozwijać i komunikować z innymi ludźmi.
Do najważniejszych właściwości mózgu należy umiejętność uczenia się, czyli nabywania wiadomości i umiejętności, które wcześniej nie należały do naszego repertuaru. Z biologicznego punktu widzenia uczenie się polega na tworzeniu połączeń pomiędzy neuronami, czyli komórkami budującymi mózg. Połączenia te tworzą się poprzez działanie neuroprzekaźników – substancji chemicznych obecnych w układzie nerwowym. Co ważnego i przydatnego w codziennym życiu mają nam w tym zakresie do powiedzenia neurodydaktycy?
Neuroprzekaźniki tworzące połączenia między komórkami nerwowymi uruchamiają się, gdy podawane są nowe informacje. Tak więc za każdym razem, kiedy obcujemy z czymś, czego dotąd nie znamy, aktywujemy i rozwijamy nasz układ nerwowy. To wystarczający argument, który powinien nakłonić nas do odwiedzania nowych miejsc, poznawania nowych ludzi i kultur, odkrywania nowych smaków, zapachów, ludzi, czynności.
Jeśli chcemy, żeby nowe wiadomości lub umiejętności weszły do naszego repertuaru, musimy je powtarzać – powtarzanie informacji i czynności utrwala połączenia między neuronami, dzięki czemu zyskana wiedza i sprawność zostają z nami na dłużej.
Jeśli zaś chcemy, aby zostały z nami na stałe, musimy z nich regularnie korzystać. Nieużywane mięśnie zanikają – nieużywane połączenia między komórkami nerwowymi, czyli niepowtarzane przez nas wiadomości i umiejętności również.
Pojemność naszego mózgu, czyli liczba połączeń międzyneuronalnych warunkujących ilość wiadomości i umiejętności, które możemy przyswoić, z pewnością jest ograniczona, jednak nie została dotąd zbadana i określona. Jest ona również inna dla każdego człowieka, w zależności od jego indywidualnych możliwości. Co więcej, nawet w przypadku utraty wypracowanych już połączeń, np. w wyniku uszkodzenia mózgu, ich funkcje mogą być przejęte przez nieuszkodzone komórki.
Neurogeneza, a więc zdolność tworzenia nowych komórek, jest cechą mózgu właściwą mu w każdym wieku. Uczymy się i rozwijamy więc do końca życia, tak więc wymówka „jestem na to za stary” z punktu widzenia neurodydaktyki nie znajduje zastosowania.
Oczywiście właściwości mózgu zmieniają się w ciągu całego naszego życia. Jest powszechnie znanym faktem, że jest on najbardziej plastyczny i chłonny w okresie dzieciństwa. Termin okresów krytycznych, czyli momentów w rozwoju, w których możemy nabyć określoną umiejętność, został jednak zastąpiony przez określenie okres wrażliwy – w świetle najnowszych doniesień naukowych jest to moment w rozwoju najbardziej optymalny dla wykształcenia danej kompetencji. Nie oznacza to jednak, że po jego upływie jest to niemożliwe, może być jednak trudniejsze i dłużej rozłożone w czasie.
Proces uczenia się przebiega szybciej, gdy zaangażujemy ruch, emocje i bezpośrednie doświadczenie. Skąd o tym wiemy? Badania neuroobrazowe mózgu pokazują, że okolice odpowiedzialne za tworzenie nowych połączeń są bardziej aktywne pod wpływem działalności ruchowej. Podobnie dzieje się, gdy aktywne są pola związane z emocjami, tak więc lepiej uczymy się tych treści, które angażują nas emocjonalnie. Nasze mózgi są tak zbudowane, że najskuteczniej uczymy się wtedy, kiedy mamy szansę doświadczyć czegoś bezpośrednio – nie tylko zobaczyć, przeczytać, usłyszeć, ale przede wszystkim przyswoić poprzez własne i rzeczywiste działanie.

Jak możemy wykorzystać doniesienia neurodydaktyki we wspieraniu rozwoju dziecka na co dzień?
Dzieci najlepiej uczą się przez bezpośrednie własne działanie. Jeśli chcemy je czegoś nauczyć, oprócz opowiadania, tłumaczenia i pokazywania pozwólmy im osobiście wykonać daną czynność.
Warunkiem niezbędnym dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka jest aktywność ruchowa.
Katalizatorem procesu uczenia się są emocje – gdy w trakcie nauki zaangażujemy emocje dziecka, np. zaciekawienie, zdziwienie, radość, możemy spodziewać się szybszych i trwalszych efektów.
Proces uczenia się jest aktywowany pod wpływem podania nowych informacji. Pokazujmy więc dzieciom rzeczy i fakty dla nich nowe, angażujące różne zmysły.
Warunkiem trwałego przyswojenia nowych umiejętności i wiadomości jest powtarzanie. Jeśli chcemy, aby dziecko nauczyło się czegoś na dłużej, musi mieć szansę na powtarzanie wiadomości i umiejętności.
Nasz mózg jest tak zbudowany, że tworzenie nowych połączeń, a przez to nauka nowych rzeczy, jest możliwa przez całe życie. Wraz z wiekiem zmienia się jednak szybkość i łatwość, z jaką przyswajamy nowe informacje.

Więcej informacji na temat właściwości mózgu i sposobu wykorzystania tych wiadomości w życiu codziennym znajdą Państwo w pozycjach:
L. Eliot, „Co tam się dzieje? Jak rozwija się mózg i umysł w pierwszych pięciu latach życia”
J. Vetulani, M. Mazurek, M. Wierzchowski, „Sen Alicji, czyli jak działa mózg”
„Neuroedukacja. Jak wykorzystać potencjał mózgu w procesie uczenia się”
C. Henderson, „Nowa mapa cudów. Podróż w poszukiwaniu rzeczy niepojętych”
M. Gazzaniga „Po obu stronach mózgu. Moja przygoda z neuronauką”

Święta, Święta…

nie tylko są już z nami ,ale towarzyszą nam swoją atmosferą już od dłuższego czasu. W ferworze wszystkich zadań i spraw do wykonania warto zastanowić się, jakie jest ich prawdziwe znaczenie – po co co roku powtarzamy te same schematy czynności? Dlaczego budujemy świąteczną atmosferę z wykorzystaniem takich, a nie innych zwyczajów? A jeśli od tej świątecznej atmosfery jesteśmy dalecy, możemy ten czas potraktować jako okazję do bycia razem i poznania tradycji i symboli, które warto przekazywać najmłodszym. „Magia Świąt” przeminie, a my pozostaniemy mądrzejszymi i bardziej otwartymi ludźmi.Święta, Święta… nie tylko są już z nami ,ale towarzyszą nam swoją atmosferą już od dłuższego czasu. W ferworze wszystkich zadań i spraw do wykonania warto zastanowić się, jakie jest ich prawdziwe znaczenie – po co co roku powtarzamy te same schematy czynności? Dlaczego budujemy świąteczną atmosferę z wykorzystaniem takich, a nie innych zwyczajów? A jeśli od tej świątecznej atmosfery jesteśmy dalecy, możemy ten czas potraktować jako okazję do bycia razem i poznania tradycji i symboli, które warto przekazywać najmłodszym. „Magia Świąt” przeminie, a my pozostaniemy mądrzejszymi i bardziej otwartymi ludźmi.Zapraszam do wędrówki po świątecznych zwyczajach sąsiednich krajów i kultur, jak również przyjrzenia się gestom i czynnościom, które powtarzamy co roku, a które mają swoje głębokie znaczenie.

• W Holandii dzieci prezentami obdarowuje, obok Świętego Mikołaja, Czarny Piotruś – postać                    z XVI-wiecznych opowieści. 

• Rosyjskim odpowiednikiem Świętego Mikołaja jest Dziadek Mróz, któremu towarzyszy piękna wnuczka – Śnieżynka. 

• Z kolei włoskie dzieci odwiedza wiedźma Befana, której według tradycji wiadomość o narodzinach Jezusa przekazali Trzej Królowie. Dlatego Befana zostawia podarki w każdym domu, na wypadek, gdyby zawitało tam Dzieciątko Jezus. 

• W USA najważniejszym świątecznym posiłkiem nie jest wigilijna kolacja, ale uroczysty obiad 25 grudnia, którego punktem obowiązkowym jest pieczony indyk. 

• Urozmaiceniem świątecznych zabaw w Wielkiej Brytanii są candy crackers, czyli „strzelające cukierki” - zapakowane w kolorowy papier słodycze i drobne upominki, które należy otworzyć i „wystrzelić” poprzez zdecydowane pociągnięcie z obu stron. 

• Japonia to kraj, w którym mniej niż 1 % ludności deklaruje wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Nie przeszkadza to jednak Japończykom obchodzić Świąt Bożego Narodzenia jako czasu celebrowania spotkań, świętowania i miłości.

• W Szwecji początek przygotowań do Świąt przypada na 13 grudnia, czyli święto świętej Łucji – najkrótszy dzień w roku, symbolizujący nie tylko radosne oczekiwanie na Boże Narodzenie, ale również przyjście wiosny.

• Do najbardziej szczęśliwych na świecie należą mali Finowie – to właśnie w fińskiej miejscowości Rovaniemi mieszka Święty Mikołaj, którego można odwiedzić nie tylko w grudniu, ale przez cały rok. Od 1985r. do poczty Świętego Mikołaja napłynęło ok. 18 mln listów z prawie 200 krajów. (www.visitrovaniemi.fi). 

• Zwyczaj strojenia choinki pochodzi z krajów germańskich; niektórzy przypisują go Marcinowi Luterowi, który wracając wieczorem do domu tak zachwycił się widokiem światła gwiazd przenikającego przez gałęzie świerku, że postanowił ozdobić drzewko świeczkami i błyskotkami.

• Nie bez znaczenia jest, co wieszamy na choince. Lampki mają rozproszyć życiowe ciemności , łańcuchy wzmacniać więzi międzyludzkie, a bombki zapewnić moc wrażeń. 

• Również potrawy, które stawiamy na świątecznym stole i produkty, z których je przygotowujemy, mają swoje określone zadania. Orzechy i bakalie symbolizują dostatek i bogactwo, kompot z suszu – siły witalne, czerwony barszcz miłość, zaś ryby – zdrowie. 

• Legenda o zwierzętach mówiących ludzkim głosem w Wigiilię wywodzi się z dawnego przekonania, że to zwierzęta obecne w stajence przekazały dobra nowinę. Niegdyś ludzie w wigilijny wieczór zanosili chleb i opłatek zwierzętom gospodarskim, aby podziękować im za ciężką pracę. Dziś coraz częściej naszych braci mniejszych obdarowujemy prezentami – pamiętajmy, że nie mogą znajdować się w nich słodycze! Nie powinniśmy również obdarowywać zwierzętami – decyzja o adopcji zwierzęcia zawsze musi być świadoma i odpowiedzialna. W ubiegłym roku w ramach projektu „Czesław Mozil i Grajkowie przyszłości” powstała piosenka „Każdy ma swoje Święta”. Jej prosty tekst przypomina o tym, że nie ma jedynej słusznej recepty na świętowanie, za to radość i emocje z przeżywania ważnych wydarzeń są uniwersalne i wspólne dla wszystkich. „Nie jesteśmy tutaj sami – to by była strata, Inni ludzie też są z nami i na końcu świata. (…)Jedni święta mają zimą, a inni na wiosnę, Lecz dla wszystkich są tak samo miłe i radosne.Każdy ma swoje wielkie święta, o których myśli i pamięta, Ucieszy się, napije, naje i dzięki nim się lepszy staje.”I pamiętajmy, że niezależnie od tego, jaki jest nasz stosunek do Świąt Bożego Narodzenia, najważniejsze są emocje i bycie razem – w sposób, który odpowiada nam najbardziej. 

Jesienny zestaw ćwiczeń


Bogactwo jesieni pozwala nam ćwiczyć zmysły i rozwijać dziecięce umiejętności. Obserwacja kolorowych liści i okazów naturalnych pomaga rozwijać percepcję wzrokową. Szelest liści, szum wiatru, stukot deszczu czy odgłosy zwierząt stymulują rozwój funkcji słuchowych. Bogactwo warzyw i owoców dostarcza liczne wrażenia smakowe i węchowe, zaś zabawy na łonie jesiennej przyrody uaktywniają zmysły dotyku, czucia własnego ciała i przestrzeni. Choć coraz krótsze dni i kapryśna pogoda nie zawsze nastrajają nas pozytywnie, w każdym dniu możemy przemycić nieco edukacyjnego waloru. Oto zestaw propozycji, w jaki sposób możemy wspierać rozwój dziecka, wykorzystując codzienne aktywności i nasze otoczenie.
Zbieranie podczas spaceru darów jesieni: kasztanów, żołędzi, szyszek, orzechów.
Wyszukiwanie ze zbioru darów jesieni dwóch takich samych.
Klasyfikowanie darów jesieni: osobno szyszki, osobno żołędzie, osobno kasztany.
Układanie rytmów: kasztan – żołądź – szyszka – kasztan – żołądź – co dalej?
Zagadki słuchowe: jak szeleszczą liście, stukają kasztany, pada deszcz.
Układanie kompozycji z liści, materiałów naturalnych według pomysłu dziecka.
Odtwarzanie układów przestrzennych – układamy obok siebie kilka darów jesieni, dajemy dziecku taki sam zestaw i prosimy, żeby ułożyło tak samo.
Ćwiczenia relacji przestrzennych – nad kasztanem ułóż szyszkę, a obok szyszki – żołędzia.
Ćwiczenia równowagi – chodzenie wzdłuż wyznaczonej linii z kasztanem umieszczonym na łyżce tak, żeby kasztan nie spadł.
Ćwiczenia pamięci słuchowej – włóż do pudełka tyle orzechów, ile dźwięków usłyszysz (np. trzy klaśnięcia).
Liczenie kasztanów, orzechów itd., zabawy w dodawanie i odejmowanie (weź trzy kasztany i dwie szyszki – ile masz razem?)
Rozpoznawanie warzyw i owoców po zapachu, smaku, dotyku.
Malowanie i odbijanie liści, stempli z warzyw.

Bibliografia:
www.mojedziecikreatywnie.pl
M. Bogdanowicz, „Psychologia rozwoju dziecka”
J. Cieszyńska, M. Korendo, „Stymulacja rozwoju dziecka: od noworodka do 6. Roku życia”

Jesienna pora to świetny czas na wspólną zabawę z najmłodszymi. Choć coraz krótsze dni i pogoda pod znakiem mgły i słoty nie nastrajają najbardziej optymistycznie, jest kilka sposobów na to, aby jesienną porą było i edukacyjnie, i radośnie. Oto podpowiedzi, jak można dodać jesiennym dniom trochę edukacyjnego kolorytu:
Zebrane dary jesieni: kasztany, żołędzie, szyszki, liście to świetny materiał do zabaw matematycznych. Możemy je segregować według wielkości, koloru, kształtu, tworząc w ten sposób zbiory. Zabawy ze zbiorami rozwijają kompetencje matematyczne, przede wszystkim umiejętność klasyfikowania, czyli zakwalifikowania przedmiotu do danej grupy z uwagi na zauważoną cechę. Bawiąc się z darami przyrody możemy ćwiczyć również inne umiejętności matematyczne, takie jak szeregowanie (układanie przedmiotów w porządku rosnącym lub malejącym, tj. od najmniejszego do największego i odwrotnie), porównywanie (wielkości, ilości), liczenie, dodawanie i odejmowanie. Wszystkie te umiejętności są nam potrzebne do spostrzegania świata w uporządkowany sposób, a w konsekwencji – logicznego i sprawnego myślenia i działania.
Materiał przyrodniczy doskonale sprawdza się również w zabawach słuchowych. Wspólnie z dzieckiem sprawdzamy, jakie odgłosy kryją się w darach jesieni: szelest liści, stukot kasztanów, pocieranie o siebie orzechów. Następnie prosimy dziecko o zamknięcie oczu i prezentujemy wybrany dźwięk. Taka zabawa pozwala wyrabiać koncentrację uwagi słuchowej, rozwija percepcję słuchową niezbędną do podjęcia nauki pisania i czytania.
Z pomocą darów jesieni można również ćwiczyć pozostałe zmysły. Tworzenie kompozycji, układów przestrzennych, kolażu z materiałów naturalnych to sposób na rozwijanie percepcji wzrokowej: planowania przestrzeni, ujmowania relacji między obiektami, wyodrębniania elementów z tła oraz postrzegania całości. Możemy ułożyć dowolny układ z obiektów i poprosić dziecko o ułożenie tak samo, następnie dziecko tworzy kompozycję według własnego pomysłu. Po raz kolejny możemy się przekonać, że proste zabawy adekwatne dla przedszkolaków stanowią ważne przygotowanie do podjęcia nauki w szkole: pozwalają skoncentrować uwagę wzrokową, ćwiczyć umiejętności kopiowania i odtwarzania – dokładnie tak samo, jak podczas ćwiczenia pisania literek.
Nie należy zapominać o rozwijaniu dotyku i sprawności rąk. Samo segregowanie materiału naturalnego dostarcza wielu wrażeń dotykowych oraz ćwiczy użycia precyzyjnych ruchów rąk. Poprośmy więc dziecko, aby spośród zgromadzonych skarbów wyszukać wszystkie orzechy, kasztany, szyszki, żołędzie. Dodatkowym ćwiczeniem jest wrzucanie przedmiotów do pudełka z przegródkami, pojemników lub butelek, co rozwija nie tylko sprawność ręki, ale również jej współpracę z okiem, czyli koordynację wzrokowo-ruchową. Aby zwiększyć atrakcyjność zabawy, możemy zebrane skarby ukryć w dużym pudle wypełnionym sypkim materiałem, np. ryżem, ziarnami grochu lub fasoli.
Jesienne owoce: gruszki, jabłka i śliwki, lub warzywa świetnie nadają się do rozwijania zmysłów zapachu i smaku. Te kanały poznawania świata rzadko kojarzą nam się z edukacyjnym działaniem, tymczasem ich prawidłowe działanie przygotowuje struktury w umyśle odpowiedzialne za podjęcie wyższych czynności poznawczych. Spróbujmy więc poprosić dziecko o rozpoznanie za pomocą zapachu lub smaku przygotowanych przez nas produktów spożywczych. Poprośmy o określenie odczuć, które im towarzyszą – co jest słodkie, kwaśne, miękkie, twarde, co mi smakuje, który zapach jest dla mnie przyjemny. Poza rozwijaniem zmysłów, bogacimy zasób pojęć dziecka, rozwijamy mowę, usprawniamy relacje między postrzeganiem, myśleniem i mówieniem.
Dla rozwijania mowy i zmysłów, zwłaszcza czucia głębokiego i powierzchniowego, świetnie nadają się zabawy oddechowe, paluszkowe, dźwiękonaśladowcze i dziecięce masażyki. Możemy bawić się z dzieckiem w naśladowanie deszczu, wiatru, naśladować ruchy zwierząt mieszkających w lesie. Ilustrując ruchem czynności przedstawione w tekście wierszyka, uruchamiamy obszary w mózgu odpowiedzialne za rozwój mowy i małej motoryki, wzmacniamy koordynację pomiędzy sprawnościami z różnych obszarów. Poszerzamy zasób słownictwa dziecka, dostarczamy wrażeń sensorycznych, rozwijamy pamięć i uwagę. Zabawy paluszkowe w sposób fizyczny ćwiczą palce, a oddechowe – narządy artykulacyjne. W bonusie dostajemy również wspólnie spędzony czas i chwilę bliskości, co sprzyja budowaniu emocjonalnej więzi z dorosłym.

ĆWICZENIA SEKWENCJI Ćwiczenia sekwencji

KILKA SŁÓW NA DOBRY POCZĄTEK

Wystarczy odrobina nadziei

Pozytywne myślenie wszystko zmieni!

            Każdy początek nowego etapu – a takim etapem jest z pewnością kolejny rok szkolny – budzi w nas nadzieję, ale również wiele obaw. Szczególnie silne towarzyszą rodzicom  i opiekunom, których dzieci po raz pierwszy przekraczają próg przedszkola. Również los starszych przedszkolaków niejednokrotnie spędza sen z powiek, bowiem każdy kolejny rok  w przedszkolu, a później w szkole, to dla młodego człowieka niebagatelny krok na drodze rozwoju, pełen wyzwań i ważnych zadań do zrealizowania na każdej z płaszczyzn rozwoju: fizycznej, umysłowej, emocjonalnej i społecznej. Silne emocje, które często przejawiają najmłodsi – a nierzadko nie należą one do najprzyjemniejszych doznań i reakcji – nie ułatwiają dorosłym zachowania spokoju i niewzruszonej pewności, że wszystko będzie dobrze. Na szczęście jest kilka sposobów, które pomogą nam łagodniej przebrnąć przez wszelkie życiowe trudności, nie tylko te związane z rozpoczęciem/ powrotem do przedszkola czy szkoły. Oczywiście możemy poprzestać na niefrasobliwym, przytoczonym przed chwilą stwierdzeniu „wszystko będzie dobrze”, opierając się na sile pozytywnego, czy nawet magicznego myślenia, licząc, że na zasadzie samospełniającego się proroctwa przyciągnie ono do naszego życia same pomyślne zdarzenia. Chciałabym przekonać Państwa, że pozytywne myślenie to nie tylko chwytliwy slogan i skrót gwarantujący łatwiejsze i przyjemniejsze życie, ale przede wszystkim, posiada solidne naukowe podstawy i twarde dowody, że taka postawa nam się zwyczajnie opłaca!

  • Amerykański naukowiec – językoznawca, medioznawca, politolog i filozof Noah Chomsky wiele miejsca w swojej naukowej działalności poświęcił roli języka we współczesnym świecie. Nawiązując do kluczowego opracowania „Język, myśl i rzeczywistość” obrazuje wiele mechanizmów, w jaki sposób język kreuje naszą rzeczywistość. Sprowadzając naukowe teorie do codziennego życia, okazuje się, że myśli, a przede wszystkim słowa, którymi się posługujemy, budują nasz obraz świata. Zastanówmy się przez chwilę: bombardowani przez informacje o negatywnym wydźwięku, przyzwyczajeni do posługiwania się słowami nacechowanymi trudnymi emocjami i znaczeniami nie jesteśmy zbyt skorzy do zauważania jasnych stron rzeczywistości – najpierw bowiem musimy przedostać się przez rusztowanie zbudowane z trudnych treści, aby zwrócić uwagę na pozytywne akcenty. Tymczasem możemy spróbować odwrócić sytuację, budując własne ramy języka                i postrzegania świata z pozytywnych słów i poglądów, świadomie koncentrując się na tym, co wspierające i wartościowe. Wielokrotne formułowanie sądów, że to, co nas spotyka, jest trudne, zagrażające powoduje, że coraz częściej i łatwiej będziemy w taki sposób spostrzegać wszystko, co nam się przydarza. Powtarzanie: wszystko będzie dobrze! nie wpłynie w sposób obiektywny na wydarzenia wokół nas ani nie odwróci ich biegu. Znacząco zmieni jednak sposób, w jaki je postrzegamy – a to pozwala nam uruchomić zasoby  i narzędzia do poradzenia sobie w trudnej sytuacji.
  • Do podobnych mechanizmów odwołują się słynne badania nad efektem placebo, które prowadzono m.in. w Szkole Medycznej Harvarda. Podobnie jak samo stwierdzenie, że będzie dobrze, nie oddziałuje na obiektywne fakty, tak samo pozytywne myślenie nie odwróci fizycznych zmian w organizmie. Wyniki kolejnych badań, zrealizowanych w 2009 i 2016r. jasno dowodzą, że pozytywne myślenie stanowi istotny klinicznie czynnik w procesie zdrowienia. Lekarze i specjaliści, na czele których stał prof. Ted Kaptchuk, wymieniają również szereg realnych efektów, które przynosi pozytywne myślenie. Osoby, które formułowały sądy o pozytywnej treści, generowały w organizmie neuroprzekaźniki wzmacniające siłę i wydolność organizmu. Myślenie nacechowane pozytywnie, nawet jeśli trudne z punktu widzenia umysłu i emocji, jest zwyczajnie opłacalne, ponieważ uruchamia fizyczne zasoby pozwalające przejść przez trudną sytuację.
  • Badania nad pozytywnym myśleniem podsumowuje dla czasopisma „New Scientist” dr Alia Crum: „Chodzi o to, by pamiętać o tym, że nastawienie do życia ma znaczenie. To bowiem znaczy, że mamy wybór: albo zaprzęgniemy umysł do pracy na naszą korzyść, albo się poddamy”
  • Ostatnie słowa w naszym krótkim spotkaniu należą nie do naukowca, a do poety:

                                      jak mawiał Stanisław Jerzy , „należy być dobrej myśli – bo po co być złej?”.

 

Życząc Państwu jak najmniej obaw, a jak najwięcej radości w nadchodzących miesiącach,  pozwolę sobie sformułować kilka porad na dobry początek:

  • Zaakceptuj fakt, że towarzyszą Ci wątpliwości i obawy. Nie pozwól im jednak nad sobą zapanować.
  • Spróbuj „obrobić je poznawczo” – na ile moje lęki są realne? Na ile to, czego się boję, np. pójście dziecka do przedszkola, jest rzeczywiście zagrażające – czy po prostu trudne i nowe, lecz nie przynoszące szkód, a wręcz przeciwnie – niezbędne do wzrostu i rozwoju?
  • Bardzo pomocne jest uświadomienie sobie, że nie jesteśmy jedynymi osobami, którymi targają wątpliwości, że choć nieprzyjemne, są najzupełniej normalne .
  • Nie wahaj się korzystać z zasobów – możliwość porozmawiania z zaprzyjaźnioną osobą pozwoli na zdobycie dystansu, konfrontację własnych trudnych przeżyć z doświadczeniami innych, a sam proces werbalizowania nieprzyjemnych emocji pozwala na pracę z nimi i ich neutralizowanie.
  • Pamiętaj, że słowa, których używamy, myśli, które formułujemy, w długofalowy sposób oddziałują na nasze samopoczucie i nastawienie do świata – budują bowiem filtry i skróty, przez które przepuszczamy otaczającą nas rzeczywistość. Na jedną negatywną informację postaraj się znaleźć dwie pozytywne, jedna krytyczna uwaga niech pociąga za sobą dwie pochlebne. To doskonałe ćwiczenie dla emocji i umysłu – pozwala nam się zaprogramować na pozytywne zdarzenia w życiu. Nie mamy wpływu na wszystkie złe i wszystkie dobre wydarzenia. To, na których się skupimy – zależy od nas.

Bibliografia:

Ula Wesół

Zabawy w sam raz na lato 

Przed nami długie, letnie i ciepłe dni, które idealnie nadają się do wspólnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Nikogo nie trzeba przekonywać o walorach  tej formy aktywności, ale dla porządku: zabawy na zewnątrz stymulują rozwój zmysłów, umożliwiają wielowymiarowe poznawanie świata, wzmacniają sprawność, siłę i szybkość, rozwijają kreatywność i wyobraźnię, a przede wszystkim dostarczają mnóstwo pozytywnych przeżyć dla całej rodziny. Aktywne spędzanie czasu w plenerze nie wymaga wielu przygotowańi nakładu sił, a jedynie odrobiny kreatywności – gdy tej zabraknie, można skorzystać z kilku podpowiedzi: 

Zabawy z „PRL-u”                                                                                                                

Niedawno obchodzona 30. Rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów do Sejmu oraz wolnych do Senatu to dobra okazja, aby powrócić pamięcią nie tylko do najważniejszych momentów z historii, ale również codziennych chwil. Gra w berka, w klasy, zabawy z gumą do skakania, sznurem czy hula hop to świetny trening koordynacji ruchów całego ciała, zręczności i sprawności motoryki dużej. Z kolei malowanie kredą po chodniku rozwija sprawność dłoni i małą motorykę. Takie wspólne chwile na podwórku to również okazja do wspomnień i przybliżenia pociechom własnego dzieciństwa.

Zabawy w piasku                                                                                                                     

Piasek stwarza mnóstwo możliwości działania, a ilu uczestników zabawy, tyle pomysłów: można budować z piasku babki, zamki, a nawet całe konstrukcje. Można odciskać ślady stópi dłoni, odszukiwać ukryte w nim wcześniej skarby, lub połączyć zabawę w piasku z nauką czytania i pisania, kreśląc w nim wzory, litery lub całe słowa. W przypadku, gdy pod ręką nie mamy plaży ani nawet piaskownicy, można pokusić się o wyprodukowanie własnego piasku, który dodatkowo pięknie pachnie, przyjemnie stymuluje dłonie i skrzy się wieloma barwami. Do stworzenia piasku sensorycznego potrzebujemy 8 szklanek mąki, 2 szklanek oleju oraz dodatków wprowadzających kolor i zapach, np. startej kredy, balsamu do ciała lub olejku. Reszta to kwestia wyobraźni, a wiemy dobrze,że w przypadku naszych dzieci jest ona nieograniczona.

Zabawy z wodą                                                                                                                             

Trudno o lepszy materiał do zabawy podczas upałów. W jaki sposób możemy wykorzystać zwykłą wodę?-  za pomocą węża ogrodowego możemy w słoneczny dzień wyczarować tęczę, - woda z dodatkiem płynu do naczyń pozwoli stworzyć bajeczne bańki, które pięknie skrzą się w słońcu, - naczynie wypełnione wodą to idealne pole do eksperymentów i badania, co pływa, co tonie, a dodatkowo wyławianie z wody wrzuconych do nich przedmiotów za pomocą kuchennej chochli, czy drewnianych szczypiec świetnie ćwiczy małą motorykę, koordynację i koncentrację uwagi. Dodanie do wody barwników spożywczych urozmaici zabawę i wprowadzi dzieci w świat kolorów  oraz tajniki ich mieszania. Potrzebujemy wyciszeniai chwili skupienia uwagi dzieci? Zabarwiona na niebiesko woda, kroplomierz i puste opakowanie po tabletkach zapewni dzieciom ważne ćwiczenie, a dorosłym – chwilę spokoju. 

Malowanie balonami                                                                                                                       

To zabawa, która idealnie nadaje się do przeprowadzenia na zewnątrz. Uwaga! Możliwość pobrudzenia się jest wysoce pożądana.Zabawę zaczynamy od napełnienia wodą balonów – eksplozje radości gwarantowane. Następnie każdy uczestnik otrzymuje spory kawałek brystolu lub kartonu, na którym w kilku miejscach wyciskamy kleksy farby w różnych  kolorach. I zaczynamy zabawę! Za pomocą balonów, które możemy ściskać, podrzucać, turlać rozcieramy farbę na podkładzie, tworząc bajeczne kompozycje. Podczas takiej na pozór szalonej, nieokiełzanej zabawy dzieci rozwijają wiele cennych umiejętności, takie jak czucie priopioceptywne, małą motorykę, mowę   i kreatywność. 

Zabawy z torem przeszkód                                                                                                     

Niejeden z dorosłych tęskni za czasami, w których beztrosko można było wdrapać się na drzewo lub trzepak. Choć można mieć zastrzeżenia co do bezpieczeństwa takiej zabawy, korzyści z niej są nie do przeceniania: dziecko poznaje w ten sposób własne ciało i jego możliwości, ćwiczy równowagę, koordynację i sprawność motoryczną. Dziś te funkcje pełnią bezpieczne, przystosowane do potrzeb dzieci place zabaw umieszczone w przestrzeni miejskiej. My zachęcamy do stworzenia takiego toru przeszkód we własnym ogródku. W roli przeszkód do pokonania mogą wystąpić pieńki, piłki, miski z wodą lub naczynia z piaskiem. Ciekawą propozycją jest pajęczy tor przeszkód, stworzony przy pomocy sznurka rozpiętego np. pomiędzy drzewami lub rozstawionymi na zewnątrz krzesełkami. Inny pomysł to tor przeszkód ustawiony  z kartonów i pudeł różnej wielkości, które posłużyć mogą również do budowania obiektów czy całych miasteczek. Co w przypadku braku ogródka? Kilka krzeseł i koc pozwolą zamienić dziecięcy pokój w indiańską wioskę, a kuchnia dobrze zaopatrzona w mąkę, ryż, makaron, kaszę i ziarna grochu czy fasoli stwarza pole do wielu sensorycznych zabaw. 

Zapraszam Państwa do odwiedzenia miejsc i zajrzenia do pozycji, zawierających więcej pomysłów i inspiracji, życząc cudownego lata pełnego wrażeń:

• mojedziecikreatywnie.pl

• kreatywniewdomu.pl

• G. Dryden, C. Rose, „Zabawa jest nauką”

• G. Huther, C. Nitsch, „Wspieranie rozwoju dziecka”

"MAJÓWKA Z KSIĄŻKĄ W RĘKU"


Za nami kwiecień, który w naszym przedszkolu, podobnie jak na całym świecie, określany jest jako Miesiąc wiedzy na temat autyzmu. Warto jednak pamiętać, że bohaterem tego miesiąca jest także książka, ponieważ włąsnie w tym miejscu w kalendarzu pojawiają się dwie ważne daty: Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich oraz Światowy Dzień Książki dla Dzieci. Książka może stać się wspaniałym przyjacielem dziecka i towarzyszem dzieciństwa. Na szczęście dzięki licznym kampaniom, - wystarczy przypomnieć najgłośniejszą: Cała Polska czyta dzieciom, nie trzeba już nikogo przekonywać o bardzo cennych korzyściach wynikających z czytania dziecku. Dla porządku przypomnijmy jednak, że:
• Wspólne czytanie sprzyja pogłębieniu więzi emocjonalnych pomiędzy rodzicem a dzieckiem,
• Oczywisty jest wpływ czytania na rozwój kreatywności i wyobraźni,
• Czytanie jest jednym z najlepszych sposobów na rozwijanie inteligencji językowej,
• Dzieci, które chętnie sięgają po książkę, w przyszłości lepiej radzą sobie z formułowaniem własnej opinii, wyrażaniem i obroną własnych przekonań, umiejętnościach dialogowych,
• Podczas czytania angażowane są te same funkcje, które odpowiadają za wyższe strategie poznawcze, obcowanie z książką korzystnie wpływa więc na rozwój myślenia, w szczególności myślenia lateralnego – a więc myślenia kreatywnego, pozbawionego sztywności, nastawionego na odejście od sztampowych wzorców i szukanie nowych rozwiązań
• A na koniec słowa klasyka: „Czytanie to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”

                                                   Źródło: Kids and family reading report, Scholastic, 2017/2019

O zbawiennych skutkach czytania już wiemy, i zdajemy sobie sprawę również z tego, że czas spędzony   z książką jest dla dziecka wartościowy i rozwojowy. Zapewne wszyscy również chcielibyśmy, aby nasze pociechy z zapałem sięgały po książkę – a ponieważ dzieci są ze swej natury i prawideł rozwojowych ciekawe świata, często się tak dzieje. Zdarza się jednak również, że dziecko z trudem zaprzyjaźnia się    z książką i wymaga szczególnej zachęty, aby po nią sięgnąć. Na szczęście istnieją sposoby, aby tę przyjaźń uczynić nieco mniej szorstką.

• Na początek podpowiedź uniwersalna, wypływająca bowiem ze ścieżki rozwoju dziecka – dzieci najlepiej uczą się przez naśladowanie, obserwowanie rzeczywistości i modelowanie. Jeśli więc przedstawimy dziecku czas spędzony z książką jako atrakcyjny, ciekawy i ekscytujący, droga do sięgnięcia po książkę będzie łatwiejsza. Natomiast wydamy się – i słusznie – mało wiarygodni, jeśli będziemy dziecko zaganiać do książek, samemu rzadko biorąc je do ręki.
40 % osób czytającym swoim dzieciom w wieku 4 – 6 lat to osoby, którym także czytano w dzieciństwie (badania Biblioteki Narodowej, 2015)
• Znaczenie ma nie tylko sam fakt czytania, ale również sposób, w jaki to robimy. Dbając o odpowiednią mimikę i modulację głosu, pokazując i komentując załączone ilustracje sprawimy, że czas spędzony z książką będzie dla dziecka bardziej atrakcyjny. Pamiętajmy również o dostosowaniu tempa czytania i ilości przeczytanego materiału do możliwości małego słuchacza.
• Sposobem na ożywienie i uatrakcyjnienie czytanej historii może być stworzenie ilustracji, narysowanie bohaterów lub przedstawienie z wykorzystaniem pacynek.
• Dzieci chcą nas naśladować, pozwólmy więc im opowiedzieć po swojemu historię lub urządźmy dzień czytania dla dziadków, rodzeństwa czy nawet pluszowych misiów.
• Możemy urządzić święto wybranej przez nas książki – np. przez cały tydzień umieszczamy ja w specjalnie wyeksponowanym miejscu, a w weekend urządźmy przyjęcie nawiązujące do jej tematyki.
• Pokażmy dzieciom, jakie książki nas interesowały, kiedy byliśmy mali. Zwróćmy uwagę na różnice pomiędzy ówczesnymi a współczesnymi wydaniami książek.
• Pozwólmy dzieciom na samodzielny wybór książki w bibliotece lub księgarni. Niech dzieci same zadecydują, gdzie przechowują swoje książki, pamiętajmy jednak o szanowaniu posiadanych rzeczy.
• Z czytania warto uczynić nie tylko atrakcyjne zajęcie, ale również rytuał. Choć po całym dniu wypełnionym przeróżnymi zadaniami warto wygospodarować 10-15 minut na jeszcze jedno zadanie           i potraktować je równie poważnie.
Dla 70% dzieci, którym czytano przed snem, spotkanie z książką okazało się dobrym sposobem na uspokojenie i wycieszenie układu nerwowego (badanie Biblioteki Narodowej, 2015)

Tak naprawdę najważniejsza wskazówka dotyczy tego, aby czytanie stało się nawykiem, ale przyjemnym nawykiem – wymaga odrobiny wysiłku, ale każdy z nas może znaleźć swój atrakcyjny sposób na spędzenie czasu z książką.
Na koniec garść inspiracji – wiemy już, że warto czytać i w jaki sposób to robić, pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie – co czytać? Oczywiście to znów kwestia indywidualnych upodobań, ale dla poszukiwaczy książkowych wrażeń kilka podpowiedzi:

• Wydawnictwo Zakamarki oferuje książki dla dzieci w przedziałach wiekowych: 0+, 3+, 6+, 9+ i 12+. W opinii wydawcy, ale także wielu czytelników, propozycje wyróżniają się poczuciem humoru, niebanalnymi ilustracjami; w przystępny sposób poruszają tematykę bliską dzieciom: przyjaźni, zabawy, wytrwałości i radości. „Moje szczęśliwe życie” opowiada o pozytywnych momentach, jakie spotykają dzieci na co dzień i pomagają im ich nie przegapić, zaś „Matematyka ze sznurka i guzika” pokazuje, że matematyka jest wszędzie wokół nas i wcale nie jest groźna!

• „Zarządzanie marzeniami. Poezja motywacyjna dla dzieci” to propozycja, która obok wierszy zawiera mapę myśli, pomysły na zabawę oraz grę rodzinną. Teksty pomagają odkryć i umocnić wiarę w siebie, uczą stawiania i osiągania celów. Dostępne są w wersji dla młodszych i starszych dzieci.

• „Gorzka czekolada. Opowiadania o ważnych sprawach” to propozycja dla starszych dzieci – nastolatków, w których teksty poruszające właśnie ważne dla nich, bliskie im sprawy napisali autorzy poczytnych książek dla młodzieży. Opowiadania uzupełnione są komentarzem psychologa dziecięcego.

• „I Ty możesz zmienić świat. 42 inspirujące historie o niezwykłych dzieciach” ma za zadanie przekonać dzieci, że są równie ważni jak dorośli i również mają wpływa na to, co wydarza się wokół nich. Dzięki opowiedzeniu historii dziecięcych bohaterów ich doświadczenia stają się o wiele bliższe dla młodych czytelników, niż opowieści o wielkich dorosłych.

• Seria „Opowiem ci mamo, co robią…” to bogato ilustrowane, wypełnione ciekawymi informacjami pozycje, dzięki którym mali czytelnicy mogą stać się ekspertami w swojej dziedzinie. Książki poruszają takie dziecięce zainteresowania, jak samoloty, dinozaury, pociągi, koty, pszczoły, pająki, psy, auta…

• W dniach 1-9 czerwca obchodzony będzie XVIII Ogólnopolski Tydzień Czytania Dzieciom, w tym roku pod hasłem „Sportowcy czytają dzieciom. Wychowanie przez sport i czytanie”. Z tej okazji w całej Polsce odbędą się liczne inicjatywy, spotkania, konkursy i warsztaty, których zadaniem jest dalsze promowanie wartości wspólnego spędzania czasu z książką. Warto zajrzeć na stronę http://calapolskaczytadzieciom.pl/xviiiotcd?fbclid=IwAR3sGay1twnO2mYJq7kyHx4ENzk38z_OyGsdRJnio0CduEsJk8DKvTue7A, aby być na bieżąco z inicjatywami organizowanymi w naszej okolicy.

Życzę Państwu wielu wspaniałych chwil spędzonych z książką!

Następna strona